Tak jak w meczu z Atlético Madryt Luis Enrique może liczyć na całą drużynę, przygotowując się do półfinału Pucharu Króla z Valencią w środę na Camp Nou. Pomijając wczorajszy pojedynek, pełen ciężkich momentów i uderzeń, takich jak to skutkujące czerwoną kartką dla Filipe Luisa, szkoleniowiec Barçy ma przed sobą kolejny trudny tydzień, w którym jednak ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy, co pozwoli mu rozłożyć wysiłek na większą liczbę graczy.
Trener dał dzisiaj piłkarzom dzień wolnego po wysiłku w sobotnim meczu z Atlético. Teraz Barça zacznie przygotowania do konfrontacji z Valencią, pierwszej w lutym, który również będzie przeładowany spotkaniami. Katalończycy zagrają pięć meczów ligowych (z Levante, Celtą, Sportingiem, Las Palmas i Sevillą), dwa w Pucharze Króla z Valencią i pierwszy pojedynek 1/8 Ligi Mistrzów z Arsenalem. Nie będzie więc tygodnia bez spotkania rozgrywanego we wtorek albo środę, a piłkarze nie będa mieli chwili na odpoczynek.
Valencia, trenowana przez Gary'ego Neville'a, nie znajduje się w najlepszym momencie sezonu. Dziś przegrała u siebie 0:1 ze Sportingiem, co spowodowało protesty ze strony kibiców zgromadzonych na Mestalla. Od strefy spadkowej drużynę wciąż dzieli pięć punktów, ale morale w Valencii przed półfinałem Pucharu Króla nie są najlepsze. Z drugiej strony te rozgrywki, razem z Ligą Europejską, mogą uratować Nietoperzom sezon, co sprawia, że ekipa ta staje się jeszcze groźniejsza.
Barça nie lekceważy rywali i jest prawdopodobne, że Luis Enrique wystawi jedenastkę podobną do tej, która wystąpiła w sobotnim meczu z Atlético. Z kolei za tydzień w spotkaniu z Levante, rozgrywanym w południe, może dojść do rotacji w składzie i niektórzy gracze mają szansę na odpoczynek.
W tym tygodniu przeprowadzonych zostanie wiele sesji treningowych. Zaplanowano je na 11:00 codziennie oprócz środy, gdy Barça mierzy się z Valencią, i soboty, kiedy trening ustalony został na 17. Zaraz po nim drużyna pojedzie do Walencji, gdzie w niedzielę zagra z Levante.
Komentarze (30)