Z obozu rywala: Arsenal

Majerr

9 lutego 2016, 16:05

48 komentarzy

Już dokładnie za dwa tygodnie FC Barcelona powróci do najbardziej prestiżowych piłkarskich klubowych rozgrywek na świecie. 23 lutego Katalończycy udadzą się na Emirates Staidum, aby stoczyć tam pierwszą odsłonę boju o ćwierćfinał Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi. Dokonajmy krótkiego przeglądu tego, jak obecnie radzi sobie zespół z angielskiej stolicy.

W miniony weekend na Wyspach odbyła się 25. kolejka Premier League. W niedzielę podopieczni Arsène'a Wengera pokonali na wyjeździe Bournemouth 2:0 (gole Özila i Oxlade-Chamberlaina). Na obecnym etapie Kanionierzy plasują się na trzeciej pozycji w tabeli z 48 punktami, ustępując bilansem bramkowym Tottenhamowi oraz mając pięć punktów mniej niż największa rewelacja tego sezonu w Europie Leicester.

Już w najbliższą niedzielę Arsenal podejmie na swoim stadionie lidera Premier League. Bez wątpienia będzie to jeden z najbardziej kluczowych meczów w tym sezonie. Ewentualne zwycięstwo fenomenalnych Lisów powinno sprawić, że nikt już nie będzie miał wątpliwości, kto jest głównym faworytem do sięgnięcia po tytuł mistrzowski.

Pozycja Zespół Liczba punktów
1. Leicester 53
2. Tottenham 48
3. Arsenal 48
4. Manchester City 47
5. Manchester United 41

Sytuacja Arsenalu jest zatem odmienna niż sytuacja Barçy, która ma komfort w lidze i względnie bezpieczną przewagę nad Atlético i Realem, a na dodatek zostaje jej do rozegrania zaległy mecz w Gijón. Nie ulega wątpliwości, że to wygranie Premier League jest w tym sezonie dla Arsenalu celem numer jeden. Do meczu z Barçą Kanonierzy przystąpią w bardzo wymagającym dla siebie okresie, ponieważ tuż po starciu z Katalończykami udadzą się na Old Trafford na ligowe spotkanie z Manchesterem United. Pewne jest to, że jeżeli ekipa Wengera chce wciąż marzyć o tytule ligowym, nie może pozwolić sobie na wpadki w Premier League i tracenie kolejnych punktów, tym bardziej, że Leicester po sobotnim zwycięstwie na Etihad Stadium (3:1) wydaje się nie do zatrzymania.

Warto powiedzieć także o rozgrywkach FA Cup, w których Kanionierzy znajdują się w piątej rundzie, gdzie zagrają z Hull City (20 lutego). Mecz ten nastąpi na krótko przed starciem z Barçą, dlatego należy się spodziewać, że Wenger postawi raczej na skład mocno rezerwowy, aby jego największe gwiazdy były w 100% gotowe na bój z Barceloną.

Z kolei przed meczem z Arsenalem Barça zagra z Las Palmas na wyjeździe (20 lutego), a po wizycie w Londynie Katalończycy podejmą na Camp Nou Sevillę (28 lutego). Wydaje się, że Luis Enrique także będzie mógł pozwolić sobie na wystawienie bardziej rezerwowego składu na pojedynek z ekipą, która znajduje się w strefie spadowej La Ligi. Nie ulega wątpliwości, że priorytety Arsenalu i FC Barcelony są na ten sezon odmienne. Dla Kanonierów celem numer jeden jest sięgnięcie po tytuł mistrzowski w lidze (ostatni triumf w sezonie 2003/04). Z kolei w Katalonii najgłośniej mówi się o obronie Ligi Mistrzów, czego nigdy wcześniej nie dokonał żaden zespół. Oczywiście celem drużyny Enrique jest ponowne zgarnięcie historycznego trypletu, jednak to bez wątpienia Champions League najbardziej rozpala zmysły całego barcelonismo.

Ostatnio informowaliśmy Was, że w dwumeczu z Barçą na pewno udziału nie weźmie Tomas Rosicky, który cierpi z powodu kontuzji uda. Oficjalna strona The Gunners podaje także, iż wśród kontuzjowanych znajdują się Danny Welbeck, Jack Wilshere oraz Santi Cazorla. Ostatni z nich doznał urazu kolana w grudniu i początkowo mówiło się aż o czterech miesiącach przerwy hiszpańskiego pomocnika. Wilshere ma powrocić do gry w połowie marca, zaś Welbeck powoli powraca do pełni sprawności i jego absencja powinna potrwać jeszcze przez około miesiąc. Oznacza to tym samym, że żaden z powyższej czwórki nie zdąży wykurować się na pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko FC Barcelonie.

Ostatnie sześć meczów Arsenalu: Liverpool (3:3), Stoke (0:0), Chelsea (0:1), Burnley (2:1), Southampton (0:0), Bournemouth (2:0).

Najbliższe mecze Arsenalu: Leicester (14 lutego), Hull City (20 lutego), FC Barcelona (23 lutego), Manchester United (28 lutego).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (48)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze