Nie ma rekordu, który byłby w stanie stawić opór Leo Messiego. Choć Messiemu wciąż daleko do osiągnięcia Gerda Müllera, który jest najskuteczniejszym ligowym strzelcem w historii spośród wszystkich europejskich lig, to nikt nie odważyłby się postawić chociaż euro na to, że Argentyńczykowi nie uda się poprawić rekordu byłej niemieckiej legendy.
Dzięki dwóm golom zdobytym wczoraj przeciwko Sportingowi Messi ma już na swoim koncie 301 trafień w rozgrywkach hiszpańskiej Primera División. Argentyńczyk jest tym samym najskuteczniejszym strzelcem w historii La Liga i równocześnie znajduje się na trzeciej pozycji w tabeli wszech czasów, jeżeli chodzi o graczy z największą liczbą trafień w jednych rozgrywkach europejskich. Przed crackiem Barçy znajduje się już tylko anglik Jimmy Greaves (Chelsea, Tottenham oraz West Ham United), który w Premier League trafiał do siatki 357 razy, a na samym szczycie listy widnieje nazwisko Gerda Müllera, który zdobył dla Bayernu Monachium aż 365 goli w rozgrywkach Bundesligi.
Patrząc na te wyniki, oczywiste jest to, że przed Messim niełatwe wyzwanie, jednak jeśli Argentyńczyk utrzyma swój aktualny poziom, za dwa, może trzy lata będzie mógł zostawić w tyle wyniki wyśrubowane przez Gravesa i Müllera. W najgorszym przypadku, jeżeli nie uda mu się tego dokonać, Leo zawsze będzie tym, którego osiągnięcie będą chciały pobić inne wielkie gwiazdy europejskiego futbolu.
Komentarze (125)