Drużyna Arsenalu w rezerwowym składzie bezbramkowo zremisowała z drugoligowym Hull City w spotkaniu piątej rundy FA Cup. Wielkim bohaterem gości okazał się bramkarz Jakupović, który unicestwił wszystkie próby Kanonierów. Pomimo wejścia Alexisa, Oxlade'a-Chamberlaina i Giroud w drugiej połowie londyńczykom nie udało się zwyciężyć.
Wobec wtorkowego meczu z Barceloną w Lidze Mistrzów Arsène Wenger wystawił na pojedynek z Hull rezerwowy skład (Ospina, Gibbs, Mertesacker, Koscielny, Chambers, Flamini, Elneny, Campbell, Iwobi, Welbeck). Mimo to gospodarze dominowali w pierwszej części spotkania. Hull ocalił jednak ich bramkarz Jakupović, który niejednokrotnie ratował drużynę. Gra toczyła się głównie w okolicy jego pola karnego, ale do przerwy nie padł żaden gol.
W drugiej połowie scenariusz nie uległ znaczącej zmianie. Ponownie to podopieczni Wengera byli stroną przeważającą, jednak ani Joel Campbell, ani Welbeck czy Giroud nie byli w stanie pokonać bramkarza ekipy grającej na co dzień w Championship. Gospodarze mogli nawet przegrać ten mecz, gdyby Aluko wykorzystał sytuację sam na sam z Ospiną na pięć minut przed końcowym gwizdkiem. Swoją szansę w doliczonym czasie gry miał też Alexis, jednak ponownie górą był Jakupović. Setny mecz Wengera w FA Cup zakończył się bezbramkowym remisem jego zespołu.
Komentarze (45)