Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

Mundo Deportivo pisze o umocnieniu Barçy na pozycji lidera La Ligi – Real traci już do Katalończyków 10 punktów, a Atlético - 9. Barcelona pozwoliła Villarrealowi zremisować mimo prowadzenia 2:0, ale przedłużyła swoją serię meczów bez porażki do 39. Dziennik narzeka też na sędziowanie na El Madrigal i analizuje dyskusyjne decyzje arbitra. Ponadto czytamy, że „Real urządza goleadę po anulowaniu prawidłowej bramki Gameiro”, a Celta zdobyła Estadio Mestalla i walczy o grę w Europie.

„Gdzie jest drugi?”, pyta Sport po kolejnej ucieczce Barcelony rywalom do mistrzostwa Hiszpanii. Pomimo remisu Katalończycy zdystansowali Atlético na 9 punktów. Ponadto dziennik pisze, że koszykarze Barcelony zostali samodzielnym liderem ligi po raz pierwszy od 1 415 dni. Na okładce znalazły się też wypowiedź Fernando Alonso („wykorzystałem jedno z żyć, które mi pozostały”) oraz wzmianka o zwycięstwie Lorenzo w „pierwszej bitwie” GP w Katarze.

„Trzy tygrysy i jedna pantera” – Marca pisze, że Real Madryt podładował się przed El Clásico wysokim zwycięstwem nad Sevillą. „Podopieczni Zidane’a błyszczeli w pierwszej połowie, a strzelali w drugiej”, czytamy. Bramki zdobyli trio BBC oraz Jesé, a Keylor bronił wszystko, łącznie z rzutem karnym. Dziennik zwraca też uwagę na fatalne sędziowanie w meczu Villarreal – Barcelona. Dużą część okładki zajęła również informacja o kraksie Alonso, z której kierowca na szczęście wyszedł bez szwanku.

AS pisze, że Real zyskał wiarygodność dzięki wysokiemu zwycięstwu nad Sevillą. Na temat meczu Barcelony z Villarrealem napisano, że Żółta Łódź Podwodna stawiła czoła Katalończykom. „Arbiter wpłynął na wynik, odgwizdując nieistniejący rzut karny na Neymarze”, czytamy. Na okładce nie zabrakło również m.in. informacji o wypadku Alonso przy prędkości 310 km/h.
Komentarze (103)