Szkoleniowiec reprezentacji Urugwaju chce, by Luis Suárez zagrał tak dobrze, jak w Barcelonie, w jutrzejszym meczu (1.45 czasu polskiego), w którym jego drużyna zmierzy się z Brazylią w eliminacjach do Mistrzostw Świata w 2018 roku.
W obecnym sezonie Luisito strzelił 43 bramki w 43 spotkaniach i zdobył już dwa tytuły: Superpuchar Hiszpanii i klubowe mistrzostwo świata, a w tym drugim turnieju był najlepszym strzelcem i piłkarzem. Oprócz wkładu bramkowego uwielbia angażować się w grę zespołową, którą to cechę najbardziej ceni w nim Tabárez. – Suárez jest waleczny jak zwykle, to piłkarz, którego obecność na boisku zawsze jest zauważalna. Od czasu przejścia do Barcelony bardzo się rozwinął w kwestii rozgrywania – powiedział trener na konferencji prasowej przed południowoamerykańskim klasykiem.
Tabárez wyjaśnił, że nie rozmawiał z Suárezem na temat sposobu na zatrzymanie Neymara. Żałował, że nie będą mogli mu w tym pomóc dwaj podstawowi gracze Diego Godín i José Maria Gimenez, którzy zostali w Madrycie ze względu na problemy mięśniowe. Ich występ w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Barceloną może być zagrożony. – Chciałbym móc na nich liczyć, brakuje nam istotnych piłkarzy, ale damy sobie radę – powiedział Tabárez.
Szkoleniowiec oczekuje "bardzo ciężkiego" spotkania oraz dodał, że Brazylia jest faworytem, ponieważ gra u siebie. – Mamy nasze szanse i będziemy chcieli je wykorzystać – podkreślił.
Komentarze (6)