Uwaga na Fernando Torresa!

Majerr

5 kwietnia 2016, 17:47

AS

38 komentarzy

FC Barcelona musi dzisiaj szczególnie uważać na Fernando Torresa, ponieważ to właśnie kataloński klub jest ulubioną ofiarą wychowanka Atléti.

Po zakończeniu spotkania z Betisem Diego Simeone zapowiedział: – Torres zagra przeciwko Barcelonie, już z nim o tym rozmawiałem.

Na wczorajszej konferencji prasowej szkoleniowiec Atlético nie zgłębił tych słów, ale motyw takiej decyzji wydaje się oczywisty – FC Barcelona wyjątkowo leży napastnikowi Los Colchoneros.

El Niño przyjedzie na Camp Nou krótko po zakończeniu przerwy reprezentacyjnej, podczas której wykonywał specjalny plan, mający na celu zapewnienie mu wysokiej wydolności fizycznej w końcówce sezonu. W starciu z Betisem Torres otworzył wynik spotkania, brał udział w zdobyciu drugiego gola oraz miał okazje do tego, aby jeszcze podwyższyć swój dorobek bramkowy. Jego współpraca z Griezmannem była wspaniała: obaj zdobyli w sumie trzy gole i oddali dziesięć celnych strzałów.

Co ciekawe w całej karierze Torresa to właśnie FC Barcelona jest jego ulubioną ofiarą. Przeciwko Katalończykom Fernando zdobył dziesięć bramek w szesnastu meczach. Na kolejnych pozycjach znajdują się Villarreal (9) oraz Chelsea (7).

Pięć ze wspomnianych dziesięciu bramek padło na Camp Nou. Torres zanotował dwa dublety na obiekcie Barcelony. Pierwszy raz w Lidze w sezonie 2004/05, a następnie w kampanii 2005/06. W obu przypadkach Atlético wracało do Madrytu z kompletem punktów. Jego piąty gol na Camp Nou to doskonale pamiętane przez kibiców Barçy trafienie w Lidze Mistrzów w sezonie 2011/12 w barwach Chelsea. Wówczas El Niño ostatecznie pozbawił Barçę nadziei na awans do wymarzonego finału na Allianz Arenie.

Biorąc pod uwagę wszystkie szesnaście pojedynków przeciwko Barçy, Torres schodził z boiska pokonany siedem razy, pięciokrotnie spotkanie kończyło się remisem, a cztery razy to Hiszpan triumfował. El Niño trafiał do siatki Barcelony dziesięć razy, z czego osiem razy w Lidze, raz w Lidze Mistrzów (Chelsea) i raz w Pucharze Króla.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze