Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

„Bundeslanie” – Mundo Deportivo skupia się dzisiaj na wczorajszej zaskakującej porażce Realu przeciwko skromnemu klubowi z Niemiec, która zmusza Los Blancos do dokonania remontady na Bernabéu. Ronaldo strzelił bramkę, jednak ta została anulowana, Marcelo udawał, że padł ofiarą agresji, której nie było, a Juanito prosił, aby zostawić jego ojca w spokoju. Na górze dziennik pisze o świetnych wynikach strzeleckich Suáreza, który zdobył w tym sezonie 45 goli, w tym 8 w Lidze Mistrzów. Obok gazeta zdradza, o co Luis Enrique poprosił swoich piłkarzy w przerwie meczu z Atlético: „otworzyć flanki, więcej precyzji i szybkości w grze”. Na samym dole podsumowanie remisu PSG z Manchesterem City. Gol Fernandinho pozwala marzyć Anglikom o awansie. Na koniec zapowiedź meczów ćwierćfinałowych Ligi Europy. Athletic zagra z Sevillą, a Villarreal zmierzy się ze Spartą.

„Witamy w Wolfsburgu” – kataloński Sport także nie podarował sobie komentarza odnośnie porażki Realu. Dziennik postanowił przybliżyć czytelnikom krajobraz niemieckiego miasta: „Wolfsburg jest miastem znajdującym się w północnych Niemczech, leżącym nad rzeką Aller i należącym do kraju związkowego Dolna Saksonia. Miasto liczy sobie 120 tysięcy mieszkańców”.

„Kto nie wierzy w remontadę, niech odda miejsce” – Marca już zaczyna podgrzewać atmosferę przed rewanżem, w którym Real będzie zmuszony do dokonania remontady. Na górze hasło, jakie krąży w otoczeniu Atlético: „na Calderón wszystko jest możliwe. Zawodnicy się nie poddają i taką wiadomość przesłali swoim kibicom”. Nieco niżej czytamy: „w Lidze Mistrzów Barça ma wiatr w plecy. Otrzymuje najwięcej rzutów karnych, a rywale oglądają najwięcej żółtych i czerwonych kartek”. Na samym dole zapowiedź dzisiejszych meczów ćwierćfinałowych Ligi Europy z udziałem hiszpańskich zespołów.

„Źle, źle, źle” – madrycki AS pisze, że Real jest jak tango, dzisiaj składa przysięgę, a jutro zdradza. Dziennik zauważa, że tylko w 17% przypadków zespoły zdołały odrabiać wynik 0:2 z pierwszego meczu. Na okładce znajdziemy wypowiedź ZIdane’a: „jeżeli nie mamy intensywności, dzieje się to, co się dzieje”. Na górze dziennik dalej kontynuuje swoje udowadnianie teorii spiskowych dotyczących faworyzowania Barçy: „Europa komentuje czerwone kartki Barçy. W historii Ligi Mistrzów Katalończycy maja bilans 30 (pokazane rywalom) do 7 (obejrzane), podczas gdy Bayern - 20 do 17, a Real - 16 do 13”. Na dole podsumowanie remisu PSG z Manchesterem City - Anglicy mogli dobić Francuzów. Na koniec zapowiedzi meczów Ligi Europy.
Komentarze (144)