Jordi Moix, członek zarządu FC Barcelony, udzielił wywiadu po zakończeniu przegranego spotkania z Realem Sociedad, zapewniając, że nie ma powodów do paniki.
Liga: To jest sport i każdy może wygrać i przegrać. Real Sociedad przyzwyczaił nas do rywalizacji na najwyższym poziomie i trzeba pogratulować mu tego spotkania. Rywalizowaliśmy na maksimum. Zawsze mówiliśmy, że Liga nie jest wygrana i wciąż są emocje. To dodaje walorów temu, kto wygra.
Co dzieje się z Barçą?: Nie dzieję się nic nadzwyczajnego. Gratuluję zawodnikom kompletnego spotkania, w którym się poświęcili. Mieliśmy swoje okazje, ale bramkarz przeciwników rozegrał kapitalny mecz.
Niemoc Barçy: Nie jesteśmy maszynami, gramy jedenastu na jedenastu i nie można niczego przewidzieć. Koniec końców mistrzem zostaje ten, kto wykazał się największą regularnością. Wciąż pozostaje nam margines błędu, a emocje będą maksymalne. Jesteśmy w Lidze Mistrzów, pozostajemy optymistami.
Rotacje: Zespół składa się z 24 a nie 11 graczy. To, o czym decyduje sztab szkoleniowy, jest słuszne.
Neymar: Widzę go na swoim poziomie. Nie wszystkie mecze mogą być perfekcyjne. On także jest człowiekiem.
Atlético i Real: To dwaj wielcy rywale. Nie martwi mnie Barca. Mamy ważną przewagę, lepszy bezpośredni bilans, wykonaliśmy dobrą pracę. Jestem optymistą, ponieważ są podstawy do osiągnięcia celów.
Zmartwienie: Nie ma powodu do zmartwienia. Nie ma sensu, ponieważ w środę mamy pasjonującą Ligę Mistrzów i jedziemy na Calderón, aby rywalizować na maksimum.
Komentarze (9)