Enrique: Ta drużyna jest stworzona do takich spotkań

Julia Cicha

12 kwietnia 2016, 21:56

56 komentarzy

Luis Enrique wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Atlético. Rozpoczął słowami: "byłoby świetnie, gdybyśmy zrobili to szybko, w ten sposób wszyscy będziemy mogli obejrzeć mecze. Jedziemy, najszybsza konferencja prasowa na świecie".

Jak podchodzisz do jutrzejszego meczu rewanżowego z Atlético?
Jak zwykle, to ćwierćfinał. Mamy niewielką przewagę, ale sprawa awansu wciąż jest otwarta. Podchodzimy do tego spotkania z odpowiednią dozą radości i ambicji, by pokonać rywala.

Piqué powiedział, że jutrzejszy mecz jest finałem. Uważasz, że to będzie najważniejsze spotkanie tego sezonu?
Nie, nie uważam tak. Taki typ rozgrywek jest atrakcyjny, bo z ośmiu drużyn zostaną tylko cztery. Planujemy wszystko jak zwykle, od kiedy jestem w Barcelonie. Chcemy wygrać mecz, być lepsi od rywali. Nie będe spekulować na temat wyników.

W jakiej formie fizycznej są piłkarze, w szczególności Piqué?
W dobrej, bardzo dobrej. Nie mam wątpliwości co do tego. Ta drużyna jest stworzona do takich spotkań, niezależnie od nastroju na stadionie.

Od porażki na Anoeta minęły trzy dni. Jaki nastrój panuje w drużynie?
To inne rozgrywki, będzie jeszcze okazja na innej konferencji, by porozmawiać na ten temat. To jest Liga Mistrzów, która jest dość atrakcyjna sama w sobie. Zespół jest w stanie rywalizować.

W ciągu ostatnich dwóch sezonów mierzyliście się z Atlético już siedem razy. Co sądzisz o tym natłoku spotkań i czy jest ci coraz trudniej zaskoczyć czymś rywali?
Zawsze było nam ciężko z nimi wygrać. Zawsze chcemy stwarzać im problemy, trenerzy szukają sposobów na wywołanie wątpliwości u rywali. Mam nadzieję, że rezultat będzie taki sam. Wszystko sprowadza się do robienia wszystkiego dobrze, co jest naszym podstawowym celem.

Przeszkadza ci to, co mówiono o pierwszym meczu? Boisz się możliwości rzutów karnych?
Nie, niczego nie słucham. Każdy ma swoją opinię, którą szanuję, mam nadzieję, że inni szanują również moją. Nie mam na to wpływu. Nie trenowaliśmy karnych, czasem jest to przydatne, ale nie w kwestii takiego meczu jak jutrzejszy. Wiemy, kto jest do tego przygotowany, jeśli do tego dojdzie. Trzeba by również wziąć pod uwagę psychikę w danym momencie spotkania.

Neymar był najczęściej faulowanym zawodnikiem w pierwszym meczu z Atlético, to po faulu na nim Torres dostał pierwszą żółtą kartkę. Czasem oskarża się go o wymuszanie kartek. Czy wnosi to coś do gry zespołu, w szczególności w odniesieniu do tak ważnego spotkania jak to jutrzejsze?
Każdy ma swój styl. Zazwyczaj ci, którzy najczęściej są faulowani, stwarzają najwięcej okazji bramkowych. Neymar jest w tej kwestii specjalistą i dlatego tak często go faulują. Nie dążymy do tego, chcemy rozwijać naszą grę, bazując na umiejętnościach zawodników. Decyduje arbiter. Znacznie częściej jesteśmy faulowani niż faulujemy, to również ma związek z decyzjami sędziów.

Od kiedy jesteś trenerem Barçy twoja drużyna zawsze dobrze radziła sobie w trudnych, decydujących meczach, z wyjątkiem Superpucharu Hiszpanii. Uważasz, że jutro zawodnicy znowu dadzą z siebie wszystko?
Będzie jak zwykle. Atlético jest świetną drużyną, która dobrze nas zna. Jeśli mogę coś zagwarantować, a z tego przecież wszyscy culés zawsze są dumni, to że postaramy się grać jak najlepiej. Później zobaczymy, czy uda się awansować. Jeśli ktoś w to wątpi, to nie ogląda zbyt dużo piłki nożnej, biorąc pod uwagę co osiągnęliśmy w zeszłym sezonie.

Co musicie poprawić w porównaniu do ostatnich przegranych spotkań?
Żeby wygrać, musimy rozegrać wielki mecz. W każdej fazie sezonu jest coś do poprawy, bez względu na rezultaty, chociaż kiedy są gorsze, na pewno jest ich więcej.

Co sądzisz o formie Messiego? Czemu w ostatnich meczach nie był tak decydujący jak zwykle? To kwestia fizyczna, psychiczna, pozasportowa?
Zawsze uważam za niesprawiedliwe myślenie, że wygrana jest zasługą jednego, dwóch czy trzech piłkarzy. Tak samo porażki. Za każdy mecz jesteśmy odpowiedzialni wszyscy. Mamy cele, zwycięstwa zawsze świętujemy razem. Za przegrane odpowiedzialny jestem ja, dlatego jestem trenerem, a piłkarze muszą starać się poprawić.

Z ostatnich dziewięciu punktów w lidze zdobyliście tylko jeden. Niektórzy mówią, że możecie się bać jutrzejszego pojedynku z Atlético.
Interesuje mnie to, co mogę kontrolować, a jest to jutrzejszy mecz, który chcemy wygrać.

Arda jest ostatnio bardzo krytykowany przez prasę. Jutro po raz pierwszy zagra na Calderón w koszulce Barçy, jest na to psychicznie gotowy?
Bez wątpienia. Ponadto jestem bardzo zadowolony z jego gry, w szczególności z ostatniego spotkania, niezależnie od rezultatu. Wydaje mi się, że w Turcji dziennikarze również krytykują, więc pewnie jest przyzwyczajony. To część kariery piłkarskiej. Jest w świetnym humorze, zawsze uśmiechnięty.

Czy boicie się trochę Calderón? Jak można kontrolować emocje w takim meczu?
Jeśli istnieje drużyna, która może sobie z tym poradzić, to jest to Barcelona, ze względu na profil piłkarzy oraz ich doświadczenie. Im lepszy będzie nastrój na stadionie, tym większa motywacja dla zawodników. Mam nadzieję, że spektakl będzie godny takiej publiczności.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (56)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze