Luis Enrique nie powstrzyma odejścia Alvesa i Ardy

Julia Cicha

5 maja 2016, 13:43

AS

97 komentarzy

Zbliża się koniec sezonu i choć zostało jeszcze wiele do zrobienia, na Camp Nou zaczyna się podejmowanie decyzji. Oficjalnie ze wszystkim poczeka się do finału Pucharu Króla (22 maja), ale zarząd i osoby odpowiedzialne za sprawy piłkarskie zaczęli już zastanawiać się nad składem drużyny na kolejny sezon.

Luis Enrique jest bardzo zadowolony ze swoich piłkarzy. Z jednych bardziej, z innych mniej, to oczywiste, ale nie oznacza to, że nie pozwoli odejść niektórym z nich. Szczególnie dotyczy to Alvesa i Ardy Turana, którzy otrzymywali oferty z Chin, mimo że do tej pory decydowali się je odrzucać. W lipcu jednak chińskie okienko transferowe otworzy się ponownie na trzy tygodnie.

Źródła z Barcelony zapewniły dziennik AS, że "jeśli pojawi się interesująca oferta za Daniego Alvesa, zostanie wysłuchana". Klub zdaje sobie jednak sprawę, że "na odejściu tego zawodnika zarobi mało lub nic". Trzeba wziąć pod uwagę, że zeszłego lata Alves przedłużył kontrakt z Barçą po zdobyciu trypletu wraz z kolegami. Zarząd, zmuszony poczekać z transferami do stycznia, ugiął się i przedłużył pobyt Brazylijczyka na Camp Nou. W tym sezonie brakowało mu konkurencji, mimo obecności Douglasa i transferu Aleixa Vidala, który na początku nie mógł grać, a następnie nie zdobył zaufania Luisa Enrique. W Barcelonie szuka się solidnych obrońców, podczas gdy Alves pragnie zakończyć sezon w najlepszy możliwy sposób, zdobywając mistrzostwo ligi i Puchar Króla. Jego forma w tym sezonie nie była jednak stała.

Z kolei Arda miał szczęście. Został przyjęty z otwartymi ramionami i szybko zyskał szacunek wszystkich. Ludzie bliscy barcelońskiej szatni zapewniają, że "w ostatnich tygodniach był bardziej przygaszony". To normalne. Nie gra tyle, ile by chciał, jednak Luis Enrique dalej w niego wierzy. Kilka miesięcy temu Turek otrzymał gigantyczną ofertę z Chin, jednak wtedy jeszcze nie zadebiutował nawet w Barcelonie. Obecnie, mimo że lubi swój nowy klub i chce mieć udział w jego sukcesach, sytuacja jest odmienna. Jeśli Chińczycy ponownie zwrócą się z propozycją, odpowiedź może być inna.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (97)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze