Xavi Hernández w rozmowie z organizatorami Mundialu w Katarze przyznał, że jego faworytem w finale Ligi Mistrzów jest Atlético. Generał wypowiedział się także na temat azjatyckiej edycji tych rozgrywek i swojego wrodzonego zamiłowania do rywalizacji.
Zdaniem Xaviego to drużyna Simeone powinna w tym roku podnieść trofeum Ligi Mistrzów. – Zasługują na to wykonywaną pracą. Futbol zawsze daje drugą szansę, a to taki sam finał jak dwa lata temu w Lizbonie. Teraz jest pora na Atlético – stwierdził Xavi. Kataloński pomocnik przyznał jednak, że nie jest fanem filozofii Atlético, ponieważ ten zespół „spekuluje i czeka w defensywie”.
– Patrząc na historię, Real Madryt mógłby być niewielkim faworytem tego meczu, ma większe doświadczenie w rozgrywaniu finałów i w takich sytuacjach. Trzeba mieć to na uwadze, jednak uważam, że to Atlético zabierze trofeum do domu – dodał.
– Atléti ma Koke, Saula, Griezmanna, Fernando Torresa, piłkarzy obdarzonych naturalnym talentem, którzy odmieniają mecz w ciągu sekundy. W Realu są Kroos, Modrić, Isco, James, Bale, Cristiano, Benzema, spektakularni zawodnicy. Zobaczymy fantastyczny finał. Będę oglądał ten mecz w Barcelonie, bardzo się na niego cieszę – przyznał.
– Dlaczego by nie wygrać azjatyckiej Ligi Mistrzów z Al Sadd? To trudne, Chińczycy, Japończycy, drużyny irańskie, saudyjskie i arabskie mają bogatą historię i duże zasoby ekonomiczne, ale dlaczego by nie wygrać tego turnieju z Al Sadd? – powiedział.
– Nigdy nie zmęczyło mnie podnoszenie trofeów. Jestem z natury osobą lubiącą rywalizować, lubię wygrywać. Miałem szczęście grać przez wiele lat w Barcelonie i zdobyć z nią wiele tytułów, również w reprezentacji Hiszpanii z jednym z jej najlepszych pokoleń. Byłem więc uprzywilejowany i chcę przekazać ten sam poziom rywalizacji tutaj w Katarze – zakończył.
Komentarze (29)