Pedro Rodríguez udzielił wywiadu Marce, w którym opowiedział o opuszczeniu Barcelony, swoim pierwszym sezonie w Anglii, Euro 2016 i objęciu przez Pepa Guardiolę trenerskich sterów w Manchesterze City.
- Moje odejście z Barcelony było skomplikowane, bo miałem kilka okazji do gry, ale chciałem grać jeszcze więcej i w tym sensie nie żałuję opuszczenia klubu. Oczywiście inaczej sobie wyobrażałem, jak będzie wyglądało moje odejście, ale taki jest futbol. Teraz muszę wykazać się ambicją i entuzjazmem, by pomóc przywrócić Chelsea należne jej miejsce - powiedział Pedro.
- Nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego. Być w świetnym zespole, a na Boże Narodzenie widzieć siebie w strefie spadkowej, podczas gdy drużyna w poprzednim sezonie była mistrzem. To było dziwne, bardzo dziwne - podsumował swój pierwszy sezon w Chelsea.
Pedro odczuł natomiast wyraźną ulgę, gdy otrzymał już powołanie na Mistrzostwa Europy do Francji. - Wiedziałem o pojawieniu się możliwości, że nie pojadę na turniej. Z kolegami z reprezentacji czułem się komfortowo i nie chciałem nawet myśleć o tym, że mógłbym przegapić to wszystko. Trzeba jednak przyznać, że było to prawdopodobne.
Skrzydłowy wypowiedział się także na temat objęcia funkcji trenera Manchesteru City przez Pepa Guardiolę. - Zobaczymy, jak sobie poradzi. To trudna liga, jedna z najtrudniejszych. Ciężko mu będzie wprowadzić swój styl gry, mimo że wiemy, jak świetnym jest trenerem. To nie będzie dla niego łatwe zadanie.
Były gracz Barcelony w kontekście Mistrzostw Europy 2016 odniósł się również do dobrej formy, jaką prezentował w końcówce sezonu Andrés Iniesta. - Andrés zawsze chce więcej, chce więcej kreować i dawać zespołowi wszystko co najlepsze. Można to zauważyć na każdym treningu. On chce po prostu wygrywać. Kiedy piłkarz jest w zwycięskim rytmie, chce go kontynuować najdłużej, jak to możliwe. Wiemy, że utrzymanie tego jest bardzo trudne, to nie jest coś stałego, a kiedy ma się dobrą drużynę, chce się robić to dalej.
Komentarze (36)