Copa América: Argentyna zagra w finale z Chile!

Majerr

23 czerwca 2016, 10:05

43 komentarze

Dzisiaj w nocy czasu środkowoeuropejskiego Chilijczycy pokonali w drugim półfinale Copa América Centenario Kolumbijczyków, dzięki czemu awansowali do finału, w którym czekają już na nich Argentyńczycy. Tym samym w poniedziałek dojdzie do powtórki sprzed roku, gdy w finale mistrzostw Ameryki Południowej w ostatecznym boju o tytuł również mierzyły się ze sobą ekipy Argentyny i Chile.

Wczoraj Argentyna bez najmniejszych problemów rozprawiła się z USA i awansowała do finału jubileuszowej edycji Copa América. Dzisiaj o godzinie 2:00 czasu środkowoeuropejskiego rozpoczęło się starcie Chile z Kolumbią. Obecni mistrzowie Ameryki Południowej bardzo szybko, bo już w 7. i 11. minucie, zdobyli dwie bramki, dzięki czemu mogli skupić się na obronie wyniku. Po pierwszym dobrym kwadransie ze strony ekipy Claudio Bravo do głosu zaczęli dochodzić Kolumbijczycy. To James Rodríguez i spółka częściej zagrażali bramce portero Barçy, chcąc odrobić straty, jednak Los Cafeteros brakowało ostatniego podania. Do końca połowy Kolumbia nieustannie naciskała na Chile, jednak nie przyniosło to efektu w postaci zdobycia gola.

W przerwie spotkania doszło do załamania pogody. Nad Chicago zaczęła szaleć burza, przez co pojawiły się ogromne opady deszczu. Poskutkowało to tym, że gracze obu drużyn ponownie pojawili się na boisku po niemal trzech godzinach. Jeżeli odrabianie wyniku 0:2 było dla Kolumbijczyków piekielnie ciężką misją, to w 57. minucie stała się ona niemal niewykonalna, ponieważ drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał defensywny pomocnik Los Cafeteros Carlos Sánchez.

Grająca w dziesięciu Kolumbia nie była w stanie odwrócić losów rywalizacji, dlatego wynik z pierwszej połowy utrzymał się do samego końca i to Chilijczycy, po trafieniach Aranguiza i Fuenzalidy, zameldowali się w swoim drugim finale Copa América z rzędu.

W poniedziałek o godzinie 2:00 czasu środkowoeuropejskiego kibice piłkarscy będą świadkami powtórki z rozrywki. Przypomnijmy, że przed rokiem grające na własnej ziemi Chile mierzyło się w finale mistrzostw Ameryki Południowej z Argentyną. Wtedy po 120 minutach było 0:0, a w konkursie rzutów karnych lepsi okazali się organizatorzy turnieju.

W fazie grupowej tegorocznej edycji Copa América Argentyna pokonała Chile 2:1. W tym spotkaniu nie wystąpił Leo Messi, który prezentuje kosmiczną formę na boiskach Stanów Zjednoczonych. W poniedziałek Argentyna może dokonać zemsty i wymazać z pamięci traumatyczne przeżycia sprzed roku. Choć faworytami wydają się Albicelestes, należy pamiętać, że finał to tylko jedno spotkanie, w którym może wydarzyć się absolutnie wszystko, dlatego nie można mówić, by któryś z zespołów był bliżej tytułu. W poniedziałek czeka nas druga odsłona starcia pomiędzy Leo Messim i Javierem Mascherano z jednej, a Claudio Bravo z drugiej strony barykady.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (43)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze