Claudio Bravo poczuł się dotknięty krytyką, która spadła na niego po dwóch pierwszych spotkaniach Copa América. Chilijczyk zawsze prowadził reprezentację najlepiej, jak umiał, i nie zasłużył sobie na takie traktowanie.
Bramkarz odpowiedział na krytykę od razu po zdobyciu mistrzostwa, jednak po wylądowaniu na lotnisku w Padahuel ponownie poruszył ten temat: – chciano, bym przedwcześnie skończył karierę. Zawsze byłem spokojny, robiłem wszystko dobrze, zdobywałem tytuły z Chile. To właśnie staraliśmy się robić i tylko o tym myślałem.
Bravo myśli teraz o przyszłości i marzy o kolejnym, większym triumfie w Mistrzostwach Świata w Rosji w 2018 roku: – najpierw musimy awansować. Przed nami trudne pojedynki i dopiero po kwalifikacjach będziemy mogli marzyć o tytule. To, czego dokonaliśmy w Copa América, pozwala nam aspirować do takich sukcesów.
Komentarze (10)