FC Barcelona chce tego lata sprowadzić jeszcze zmiennika dla Luisa Suáreza, wszechstronnego Andre Gomesa oraz bocznego obrońcę, który byłby w stanie grać na lewej i w razie potrzeby na prawej stronie defensywy.
Aby przeprowadzić te wszystkie transfery, lub przynajmniej spróbować, potrzeba wielu milionów euro. Jak zaznaczyła wiceprezydent FC Barcelony ds. finansowych Susana Monje, klub ma na wzmocnienia 43 miliony euro plus przychody z ewentualnych transferów (Vermaelena, Adriano czy Douglasa).
Mimo iż 25 milionów wydane na Umtitiego zostały wpisane do sprawozdania finansowego za sezon 2015/16, klub nie ma nadal na transfery corocznie przeznaczanych na ten cel 60 milionów oraz ośmiu milionów ze sprzedaży Marca Bartry, jak podawało radio RAC1, lecz 43 mln.
Konieczność zwrotu 47 milionów w związku z orzeczeniem sądu w sprawie terenów w Can Rigalt ma nie wpłynąć na budżet transferowy. Jeśli natomiast pojawi się taka konieczność, tego lata zostanie wykorzystana część pieniędzy na wzmocnienia przewidziana na sezon 2017/18. Podobny zabieg został już wykonany przez FC Barcelonę w 2014 roku, przed wejściem w życie sankcji FIFA.
Komentarze (44)