Na Camp Nou czują ulgę. Po miesiącach negocjacji umowa sponsorska z Qatar Airways jest już właściwie faktem, pozostaje jedynie oficjalne ogłoszenie tego porozumienia.
Klub pracuje obecnie nad kalendarzem spotkań, ponieważ trzeba znaleźć datę ogłoszenia przedłużenia współpracy z Katarem. Pierwszym zobowiązaniem Barçy w obecnym presezonie jest mecz z Celtikiem, który odbędzie się 30 lipca w Dublinie. Tego dnia wszystkie gwiazdy Barcelony (oprócz Neymara, który zagra w igrzyskach olimpijskich) będą już do dyspozycji Luisa Enrique. Wydaje się, że przedłużenie umowy może zostać ogłoszone 25 lipca, ponieważ na ten dzień zaplanowano zebranie zarządu Bartomeu. Wtedy również poznamy kwotę, jaką zarobi Barça (około 40 milionów), będzie ona jednak daleka od obiecanych kiedyś przez prezydenta 65 milionów euro.
Kolejnym sponsorem Barcelony, którego logo pojawi się na koszulkach zawodników, będzie Amazon. Od dłuższego czasu prowadzone są rozmowy dotyczące czteroletniej umowy. Wszystko wskazuje na to, że dokumenty są już w trakcie sporządzania. Na Camp Nou zapewniają, że "zobaczymy, jak to się skończy, ale sytuacja wygląda dobrze". Klub zdaje sobie sprawę, że "pojawi się krytyka ze strony kibiców, jeśli nie uda się wynegocjować odpowiedniej kwoty".
Jak podaje AS, źródła z klubu informują, że "Amazon nie jest firmą, która podchodzi do tej umowy odważnie, ale zarówno im, jak i nam może to wyjść na dobre". Mówi się, że kwota kontraktu może nie przekroczyć 60 milionów euro, ale Barça pracuje nad sposobami zdobycia brakujących pieniędzy.
Komentarze (46)