Jak donosi Sport, mimo informacji, które pojawiły się w mediach w ostatnich dniach, Lucas Lima z Santosu nie znajduje się pod obserwacją Barcelony.
Spekulowano, że Neymar, bliski przyjaciel Limy, doradzał klubowi zainteresowanie się tym zawodnikiem. Jednakże 26-latek nie znajduje się na liście Roberta Fernándeza. Dyrektor sportowy Barçy co prawda oglądał w piątek z trybun mecz Santosu, jednak przyglądał się szczególnie Gabigolowi. Robertowi towarzyszył agent Andre Cury, który reprezentuje Barçę w Ameryce Łacińskiej, oraz przedsiębiorca John Celso Fernández.
Kontrakt Lucasa Limy z Santosem obowiązuje do grudnia 2017 roku, jednak pragnieniem zawodnika jest jak najszybszy transfer do Europy. Prawa do Limy są w 90% kontrolowane przez grupę inwestorów i samego piłkarza. Santos posiada jedynie 10% praw do zawodnika.
Komentarze (7)