Wiceprezydent Barcelony Manel Arroyo wyjaśnił w wywiadzie dla El Periódico motywy, jakimi kierowała się Barcelona, rezygnując ze sprowadzenia Nolito.
– Wyjaśnialiśmy to już, ale mogę powtórzyć raz jeszcze, chociaż to nie moja działka. Nie kupiliśmy Nolito ze względów sportowych, w tym momencie nie uznaliśmy tego za słuszne. Na pewno nie chodziło o brak środków – wyznał Arroyo.
Nolito od miesięcy wiązany był z Barceloną jako faworyt Luisa Enrique do wzmocnienia linii ataku. Ostatecznie jego transfer nie doszedł do skutku, a zawodnik zaakceptował ofertę Pepa Guardioli z Manchesteru City.
W tym momencie napastnikami, którzy wciąż mogą dołączyć do klubu, są Kevin Gameiro, Luciano Vietto czy Lucas Pérez. Nie należy również zapominać o Brazylijczykach Gabrielu Jesúsie i Gabrielu Barbosie.
Komentarze (19)