Kameruńczyk Alex Song jest blisko podpisania kontraktu z Rubinem Kazań, który musiał zaoferować mu gigantyczne dochody, zważywszy na wcześniejsze zerwanie przez pomocnika rozmów z Galatasaray.
Song od dłuższego czasu nie znajduje się w planach Luisa Enrique, więc poszukuje swojego miejsca w innych klubach. Przez dwa lata był wypożyczony do West Hamu, a kilka tygodni temu był niemal jedną nogą w Galatasaray. Barcelona zgodziła się nie robić mu problemów przy transferze, ale jak podaje portal Sporx.com, Song wycofał się z negocjacji.
Początkowo trener klubu ze Stambułu Jan Olde Riekerink tłumaczył to długą serią problemów mięśniowych byłego piłkarza Arsenalu. Teraz swoje wyjaśnienie sprawy podał były prezes Galatasaray Alp Yalman. Stwierdził on, że Song żądał czterech milionów euro za rok gry. - To więcej niż zarobki Sneijdera - dziwił się Yalman.
Komentarze (36)