Luis Suárez, który wczoraj po raz pierwszy zmierzył się z Liverpoolem, gdzie występował przez trzy i pół sezonu przed przejściem do FC Barcelony, udzielił po zakończeniu meczu krótkiej wypowiedzi dla Barça TV.
Mimo iż spotkanie nie było rozgrywane na Anfield Road, a na Wembley, Urugwajczyk otrzymał owację od kibiców Liverpoolu, podobnie jak Javier Mascherano, który również przed przejściem do FC Barcelony występował w barwach The Reds. – Zawsze czułem miłość, jaką darzą mnie kibice Liverpoolu. Ich szacunek do mnie oznacza, że dobrze wykonywałem swoją pracę i zostawiłem swój ślad – powiedział Luis Suárez odnośnie swojego etapu w Liverpoolu.
Mimo że Urugwajczyk nie strzelił wczoraj gola, przyznał, że kończy mecz z „mieszanymi uczuciami”, ponieważ z jednej strony nie lubi przegrywać, lecz z drugiej jest zadowolony ze spotkania ze swoimi byłymi kolegami.
Komentarze (4)