Diego Maradona udzielił wywiadu, w którym wypowiedział się na temat odpadnięcia reprezentacji Argentyny z igrzysk olimpijskich po meczu z Hondurasem. Były piłkarz winą obarczył osoby zarządzające argentyńską piłką.
Maradona w wypowiedzi dla radia La Red stwierdził: – jest bardzo źle. Istnieje ryzyko, że nie pojedziemy do Kataru. Jestem wściekły, bo osoby za to odpowiedzialne najprawdopodobniej przebywają obecnie w Miami i nie interesują się argentyńską piłką.
Diego Maradona dodał, że "nigdy nie widział tak słabego zarządu". Uważa, że członkowie Argentyńskiego Związku Piłki Nożnej "wieczorem dochodzą do porozumienia, a rano wszystko zmieniają. Życzę Bauzie szczęścia, ale nie będzie miał łatwo". Maradona jest gotowy pozwać Julio Grondonę ze względu na "wszystkie pieniądze, które ukradł".
Były napastnik zaoferował swoją pomoc Vasco Olarticoechei przed rozpoczęciem igrzysk, jednak ten odrzucił tę propozycję, twierdząc, że "teraz był jego czas i nie potrzebował pomocy". Diego skrytykował byłego kolegę z reprezentacji: – wystawiliśmy drużynę, w której nikt nie znał swojej pozycji. Przegraliśmy z Hondurasem, który szanuję, ale oni grają w baseball. Nie wiedzą nic o piłce.
Zapytany o szansę na powrót Messiego do reprezentacji, odpowiedział: – uważam, że Messi odmówi Bauzie. Tak myślę, ale mogę się mylić.
Maradona rozumie, dlaczego Leo zdecydował się odejść po porażce w Copa América: – to, co Messi pokazuje, dzieje się od zawsze. Jak to możliwe, że rodziny działaczy mają lepsze warunki od zawodników?
Argentyńczyk wie, że nie ma szans na ponowne poprowadzenie reprezentacji, ale przyznaje, że nie rozumie dlaczego: – byłem trenerem rok i mnie zwolniono. Nie wiem, co takiego im zrobiłem.
Komentarze (30)