Víctor Valdés rozpoczął nowy sezon Premier League w bramce Middlesbrough. Trzykrotny zdobywca Ligi Mistrzów z Barçą wystąpił w sobotę przeciw Stoke City. Mecz zakończył się remisem 1:1. Xherdan Shaqiri pokonał Valdésa strzałem z rzutu wolnego.
Dla katalońskiego bramkarza to oficjalny debiut w nowym klubie. Po zakończeniu wypożyczenia do Belgii i wygaśnięciu kontraktu z United był wolnym zawodnikiem. Na początku lipca został zaprezentowany jako gracz „Boro”. Obie strony podpisały umowę na dwa lata.
Faworyzowani przed meczem goście ze Stoke opuszczali boisko zadowoleni z jednego punktu. Drużyna beniaminka była stroną przeważającą nad dziewiątą drużyną ubiegłego sezonu. W przekroju całego spotkania Víctor Valdés nie miał wiele pracy. Uderzenie Shaqiriego okazało się jedynym strzałem Stoke City w światło bramki. To udany mecz dla ekipy z Yorkshire i dla Valdésa.
Wychowanek Barçy pewnie radził sobie z dośrodkowaniami z gry. Po jednym z sześciu kornerów dla rywali zanotował nieudane piąstkowanie, trafił piłką w Negredo. Interwencja Ramíreza uchroniła zespół od konsekwencji. Przy trafieniu Shaqiriego były bramkarz Barcelony raczej nie ponosi winy. W grze nogami widać było brak pełnego zrozumienia z kolegami, większość podań Valdésa kończyła się stratą. Grał dobrze na przedpolu. W drugiej połowie naprawił błąd jednego z kolegów szybkim wyjściem i wybiciem piłki w aut. Trener Aitor Karanka powiedział po meczu, że Valdés ma jego „pełne zaufanie”.
Zawodnik wybrał w Middlesbrough numer „26”. Z tym samym debiutował w Barçy u Van Gaala. Na Riverside ma silną konkurencję. Podstawowym bramkarzem w Championship był 37-letni Grek Konstantopoulos. Karanka ma też do dyspozycji dawnego znajomego z Realu, Tomása Mejíasa. Z Aston Villi zakupiono Brada Guzana. Amerykanin ma uznaną markę w Premiership i świeżo za sobą udany występ na Copa América.
Po rozczarowaniu w Manchesterze United i mieszanych wspomnieniach ze Standardu Liège, „Boro” jest szansą na nowy start w karierze Víctora Valdésa.
Komentarze (62)