Paco Alcácer i pozostałych pięciu nowych piłkarzy FC Barcelony rozpoczyna swoją przygodę na Camp Nou w roli rezerwowych. Luis Enrique rozwiązał jeden ze swoich głównych problemów – brak wartościowych zmienników.
Dyrekcja sportowa znacznie wzmocniła więc ławkę rezerwowych, na którą asturyjski szkoleniowiec w niektórych meczach poprzedniego sezonu nawet nie spojrzał. Wobec problemów kadrowych na początku obecnej kampanii okazało się to kluczowe w spotkaniu z Betisem, w którym Luis Enrique nie mógł skorzystać z aż siedmiu piłkarzy.
Marca zauważa jednak, iż mimo wszystko Luis Enrique i Bartomeu wzmacniają ławkę rezerwowych już od dwóch lat. Co zaskakujące wydali na zmienników dwa razy więcej niż na graczy podstawowego składu.
W ostatnich trzech okienkach transferowych Barcelona sprowadziła tylko trzech piłkarzy podstawowego składu – Luisa Suáreza, Ivana Rakitićia i Marca-André ter Stegena. W sumie Katalończycy wydali na tych zawodników 111 milionów euro. Z kolei w tym samym czasie zmiennicy kosztowali Barçę 232 miliony – tyle Blaugrana wydała na łącznie 12 graczy: Alcácera, Cillessena, Andre Gomesa, Digne’a, Umtitiego, Denisa Suáreza, Ardę Turana, Aleixa Vidala, Bravo, Douglasa, Mathieu i Vermaelena.
W ostatnich trzech latach Barcelona stopniowo pozbywała się innych zmienników. Niektórzy z nich odeszli na stałe (Bartra, Sandro czy Adriano), niektórzy mogą jeszcze wrócić do klubu (Munir, Samper).
Komentarze (77)