Jeśli istnieje drużyna, z którą Atlético ma kilka spraw do rozwiązania, jest nią na pewno Barcelona. Nieliczne zwycięstwa drużyny z Madrytu (w tym dwa kluczowe w Lidze Mistrzów) miały miejsce zawsze na Calderón.
Atlético nie wygrało na Camp Nou od 2006 roku. Wtedy trenerem drużyny był jeszcze Pepe Murcia. Od tego czasu minęło dziesięć lat, w trakcie których rozegrano 16 spotkań, 12 zakończonych zwycięstwem FC Barcelony. Blaugrana strzeliła 39 bramek, podczas gdy Atlético tylko 11. Graczom Rojiblancos udało się wywieźć z Camp Nou cztery remisy. Pierwszy miał miejsce w sezonie 2006/07, a bramkę zdobył Sergio Agüero. W rewanżowym meczu o Superpuchar Hiszpanii 2013/14 padł z kolei bezbramkowy remis, który jednak nie dał tytułu Los Colchoneros. W tym samym sezonie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, po pięknym golu Diego Ribasa, Atlético wywiozło z boiska Barçy kolejny remis. Podziałem punktów zakończyła się także batalia w ostatniej kolejce ówczesnej kampanii ligowej. Oznaczało to, że dzięki bramce Godína Atlético zostało wtedy mistrzem Hiszpanii.
Jak widać, Atlético nie osiągnęło w ostatnich latach zbyt wielu pozytywnych rezultatów na Camp Nou. Inaczej sytuacja wygląda na Calderón, gdzie zespół z Madrytu może pochwalić się pięcioma zwycięstwami. W ubiegłym sezonie w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów dublet Griezmanna wyeliminował Barcelonę z rozgrywek.
Komentarze (31)