Plan Simeone na mecz z Barceloną

Dariusz Maruszczak

21 września 2016, 13:43

Mundo Deportivo

33 komentarze

Diego Simeone ma już plan, jak zagrać z Barceloną, żeby odnieść pierwsze zwycięstwo na Camp Nou w roli trenera.

Założenia tego szkoleniowca opierają się na bezpieczeństwie w defensywie, co jest charakterystyczne dla Atlético odkąd objął on stery pierwszego trenera, a także szybkości i zabójczej skuteczności  w ataku. Na wtorkowej sesji treningowej Cholo próbował tego samego ustawienia co na poniedziałkowych zajęciach. Z Barceloną powinien więc wystawić właśnie taką jedenastkę jak na ostatnich treningach, chyba że zależało mu na tym, by zdezorientować rywali.

Aby zdobyć trzy punkty na Camp Nou, trener Atlético musi liczyć na swoją defensywę na czele z bramkarzem Janem Oblakiem, który do tej pory przepuścił najmniej goli w lidze, a także na obrońców, których podstawowa czwórka wyłoniła się już w poprzednim sezonie. Juanfran, Godín, Savić i Filipe Luis są obecnie w znakomitej formie.

Zgodnie z ustawieniem ćwiczonym na treningach Saulowi i Koke będzie towarzyszyć w środku pola kapitan drużyny Gabi, który odpoczywał w ostatnim meczu ze Sportingiem. Tych trzech wychowanków Atlético będzie miało za zadanie utrudniać grę Barcelony w środku pola i kreować sytuacje dla trójki napastników - Griezmanna, Carrasco i Gameiro. Wszyscy trzej atakujący wyróżniają się szybkością i umiejętnością wykorzystania przestrzeni powstałej za plecami obrońców rywala.

Atlético będzie głównie zamykać się na swojej połowie, z mniejszym posiadaniem piłki i liczeniem na kontry. Simeone będzie chciał wykorzystać otwarte przestrzenie, wiedząc, że Barcelona stara się skracać pole gry.

Pomysł Cholo na ten mecz zakłada jednak również stosowanie przez jego podopiecznych pressingu podczas wyprowadzania piłki przez Barcelonę, co było już często stosowane przeciwko zespołowi Blaugrany. To właśnie pod polem karnym rywali Atlético będzie szukało możliwości błyskawicznego ataku. Szybkość napastników Rojiblancos może okazać się bardzo skuteczna, gdy będą oni mieli tylko kilka metrów do bramki i element zaskoczenia po swojej stronie.

Simeone powiedział wczoraj, że na pewno skorzysta z czterech napastników, co zwiastuje pojawienie się na boisku w drugiej części gry Fernando Torresa i Ángela Correi. Jeżeli tak się stanie, to właśnie z powodu chęci kontynuowania pressingu na defensorach Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze