Para Piqué-Umtiti receptą na sukces drużyny Luisa Enrique

Majerr

3 października 2016, 20:30

Sport/Własne

43 komentarze

Po meczu na Balaídos oczy kibiców Barçy ponownie skierowały się ku obronie zespołu Luisa Enrique. Po wczorajszym występie drużyna pozostawiła po sobie wiele wątpliwości, szczególnie w pierwszej połowie, gdy straciła trzy bramki w jedenaście minut.

Pomimo porażki we wczorajszym spotkaniu był jeden zawodnik, którego nazwisko należało wyróżnić po końcowym gwizdku. Gerard Piqué pokazał, że ma silny charakter lidera, kiedy cały zespół najbardziej tego potrzebuje. Oprócz zdobycia dwóch bramek Katalończyk udowodnił, że jego obecna wersja jest lepsza od tej z czasów zespołu Guardioli. Teraz obrońca Barçy jest znacznie dojrzalszym piłkarzem, a jego znaczenie w szatni zdecydowanie wzrosło.

Do tego wszystkiego należy dodać, że przybycie do stolicy Katalonii Samuela Umtitiego wyszło Gerardowi Piqué na dobre. Obaj zawodnicy perfekcyjnie się uzupełniają. Piqué jest odpowiedzialny za wyprowadzanie piłki, a były zawodnik Lyonu odpowiada bardziej za defensywę i korektę boiskowych wydarzeń. Ten duet świetnie funkcjonuje, a na Balaídos kibice mieli prawo do tego, aby tęsknić za nim jeszcze bardziej niż zwykle.

Statystyki są jasne: zawsze wtedy, gdy Piqué i Umtiti wychodzą w podstawowym składzie, Barça wygrywa swoje mecze. Do tej pory katalońsko-francuski duet pojawił się na boisku od pierwszej minuty w czterech spotkaniach i w takim przypadku tylko Betisowi oraz Leganes udało się znaleźć drogę do bramki Barçy. Sztuka ta nie powiodła się za to Athleticowi i Celticowi. Andaluzyjczycy dwukrotnie zaskoczyli Piqué, Umtitiego i resztę, a Leganes uczyniło to tylko jeden raz, choć przypomnijmy, że pierwszy gol dla Betisu, a także bramka dla ekipy z Madrytu padły po bezpośrednich strzałach z rzutów wolnych.

Umtiti rozpoczął już wykonywanie ćwiczeń na murawie, a jego powrót jest przewidywany na starcie z Deportivo (15 października). Na to spotkanie Luis Enrique najprawdopodobniej będzie mógł wyciągnąć swój defensywny katalońsko-francuski talizman, który potrzebuje jeszcze większej liczby minut, aby móc się zgrywać i tworzyć jeszcze efektywniejszy monolit. Nie odbierając zasług Mascherano, widać jak na dłoni, że duet Piqué-Umtiti perfekcyjnie się komponuje, a cała drużyna zyskuje na solidności i jakości, gdy obaj zawodnicy biegają po murawie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (43)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze