Málaga wygrała zaledwie dwa z siedmiu spotkań ligowych (z Eibarem i Athletikiem) - oba były rozgrywane na La Rosaleda, zakończyły się wynikiem 2:1 i miały tego samego bohatera, Sandro Ramíreza. Napastnik, który latem odszedł z Barcelony i związał się z Andaluzyjczykami do 2019 roku, w obu meczach rozpoczął remontadę, zdobywając gole na 1:1.
Sandro, który grał w różnych kategoriach wiekowych Barçy od 2009 do 2016 roku, zawsze był goleadorem. Cechowało go dobre poruszanie się i świetne, silne uderzenie piłki prawą nogą. Luis Enrique włączył go do pierwszej drużyny razem z Munirem i choć nie miał wielu okazji do gry, zdobył siedem bramek: dwie na początku sezonu 2014/15 (przeciwko Villarrealowi i Levante), cztery w 1/16 dwóch edycji Pucharu Króla (jedną w meczu z Huescą i trzy przeciwko Villanovense) oraz jedną w Lidze Mistrzów 2014/15 (w spotkaniu z Ajaksem). Mając na uwadze, że rozegrał 1 110 minut w oficjalnych meczach, strzelał gola średnio co 160 minut.
Munir, z którym Ramírez walczył o miejsce w składzie, być może bardziej pasował do kombinacyjnej gry Barçy, jednak Sandro ma wszystko, by odnosić sukcesy w lidze hiszpańskiej. 21-latek jest pewnym punktem zespołu Juande Ramosa i na tę chwilę ma więcej strzelonych bramek od Munira, który nie trafił jeszcze do siatki i jest zmiennikiem w Valencii, a także od Paco Alcácera, rezerwowego napastnika Barcelony.
Komentarze (12)