Luis Enrique: Przedłużenie kontraktu Neymara to świetna wiadomość

Julia Cicha

21 października 2016, 19:42

5 komentarzy

Luis Enrique odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym wyjazdowym meczem z Valencią. Trener nie jest pewny, czego spodziewać się po rywalach, ale wobec braku czasu na przygotowania wierzy w akcje, które wypracował z drużyną wcześniej.

[Marc Brau, Barça TV] Chciałbym zapytać o Valencię, co sądzisz o rywalach i jak może wpłynąć na nich Prandelli, który jest ich trenerem od niedawna?
To prawda, że nie znamy Valencii pod wodzą Prandellego. Można zauważyć pewne zmiany, szczególnie w ostatnim meczu piłkarze byli poukładani w defensywie. Valencia nie zaczęła dobrze sezonu, ale to zespół, który zawsze może sprawić problemy. Przekonaliśmy się o tym podczas wcześniejszych wizyt na Mestalla. Postaramy się nie stworzyć im zbyt wielu okazji.

[Marc Garriga, Catalunya Radio] Chciałbym spytać o pozycję prawego obrońcy. Jak czuje się Sergi Roberto? Możemy ponownie zobaczyć na tej pozycji Mascherano, biorąc pod uwagę jego bardzo dobry występ w środę? Jak wiemy, Aleix Vidal już się nie liczy, nie uczestniczy nawet we wspólnych kolacjach zespołu.
Sergi Roberto czuje się dobrze, ale nie wiem, czy na tyle, żeby mógł zostać powołany na mecz. Okaże się po treningu. Gra Mascherano na prawej obronie zawsze jest jedną z możliwości, przeciwko City zagrał świetnie.

[Edgar Fornós, RAC1] Valencia nie jest w łatwej sytuacji, w poprzednim sezonie miała czterech trenerów, w tym już trzech. Wydaje się jednak, że na Mestalla zawsze komplikuje wam życie. Dlaczego?
Przede wszystkim gra na wyjeździe nigdy nie jest łatwa, szczególnie na Mestalla, bo tamtejsza publiczność gorąco wspiera swoją drużynę. Nie pamiętam łatwego meczu z Valencią na wyjeździe. To prawda, że miała wielu trenerów, co oznacza, że brakowało jej spokoju, by wypracować styl gry. Ma jednak bardzo dobrych piłkarzy.

[Raúl González, Cadena SER] Wobec wielu nieobecności w linii obrony brałeś pod uwagę powołanie któregoś z zawodników Barçy B?
Brałem pod uwagę wszystkie możliwości, kontuzjowani zawodnicy mogą zostać zastąpieni przez graczy z pierwszej drużyny albo z Barcelony B. Mam jeszcze czas, nawet jutro rano może się okazać, że ktoś pojedzie, Barcelona leży w końcu blisko Walencji. Piłkarze ze szkółki zawsze są dla nas jedną z możliwości.

[Germán García, Radio Nacional] Przed wami trzy ważne wyjazdy: Valencia, City i Sevilla. Czy te mecze mogą mieć jakieś znaczenie w kontekście całego seoznu?
Nie, bo jeśli wygramy na wyjeździe i przegramy u siebie, to co?  Myślimy tylko o Valencii, bo tylko ten mecz możemy kontrolować. Nie wiem, co stanie się za 10 dni w Manchesterze i za nie wiem ile w Sewilli. Najbliższa przyszłość nie istnieje w piłce nożnej, my żyjemy teraźniejszością.

[Silvia Ortiz, Cadena COPE] Uważasz, że kibice Valencii są obrażeni na Paco Alcácera? Myślisz, że przyjmą w zły sposób swojego byłego idola?
Nie muszę wypowiadać się na ten temat. Takie rzeczy działy się w piłce nożnej w przeszłości, dzieją się i będą się działy. Nie uważam, by moja opinia na ten temat była potrzebna lub ważna.

[Carles Escolán, Radio Marca] Kontynuując pytanie Edgara oraz temat zmian w Valencii, oczekujesz innej drużyny niż rok temu?
Nie mieliśmy wielu okazji do obejrzenia Valencii pod wodzą Prandellego. Nie wiem, w jaki sposób będą bronić, być może zagrają wysokim pressingiem. Nieważne, jak będzie, jesteśmy przyzwyczajeni do zmiennych przeciwników. Jutro gramy z dobrym fizycznie i technicznie rywalem i musimy skutecznie szukać wolnego miejsca na boisku. Reszta czynników jest zawsze podobna, wszyscy u siebie starają się narzucić nam swój styl i kontrolować grę.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] W środę bardzo się wzmocniliście, pewne zwycięstwo, które dało wam prowadzenie w grupie w Lidze Mistrzów. Teraz czas na atak w lidze?
Możemy jedynie zdobyć trzy punkty i liczyć, że drużyny, które są przed nami, się potkną. Zostały nam jeszcze prawie wszystkie bezpośrednie pojedynki. Zdarzały nam się błędy, ale staramy się popełniać ich jak najmniej. Musimy być coraz lepsi i zdobywać punkty, dzięki czemu będziemy piąć się w górę tabeli.

[Judit Esteban, Weloba.cat] Neymar przedłużył dziś kontrakt z Barceloną. Uspokoiło to klub i drużynę? Uważasz, że któregoś dnia może on stać się najważniejszym piłkarzem Barçy?
Każde przedłużenie kontraktu przez zawodnika to dobra wiadomość. Neymar jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, bardzo się rozwinął od przyjścia do Barçy. Cieszę się, że jest zadowolony i dalej pragnie zdobywać trofea. Myślę, że uczucia te są odwzajemnione.

Dopadło was wiele kontuzji w obronie. Jak oceniasz postawę Lucasa Digne’a, Mathieu oraz oczywiście Umtitiego?
Jednym z naszych celów przed sezonem było wzmocnienie się. Oznacza to, że każdy z dostępnych piłkarzy jest bardzo dobry. Niemal wszyscy dostali już szansę i poradzili sobie. Moim celem jest to, by wszyscy stawali się coraz lepsi. Co trzy dni mogą się sprawdzić na boisku, a na koniec sezonu czeka nas egzamin, który pokaże, ile wnieśli do drużyny. Jestem bardzo zadowolony, bo w środę w meczu przeciwko rywalowi, który tak jak my gra o wszystkie tytuły, zawodnicy pokazali swój potencjał, co zwiększa naszą pewność siebie.

[Germán Bona, Sport] Czy was jako trenerów również zaskoczyła nieco bardzo dobra postawa Umtitiego?
Jestem bardzo zadowolony ze wszystkich piłkarzy, którzy dołączyli do nas w tym sezonie. Jednym jest łatwiej, innym trudniej, ale z oceną trzeba poczekać do końca sezonu. Są bardzo dobrymi piłkarzami, ale nie można zapominać, że to jest Barcelona, muszą się jeszcze poprawić i zyskać większą pewność siebie.

[Aleix Torres, El Nacional] Neymar przedłużył dziś kontrakt, a Suárez wspominał, że jest z nim w bardzo dobrych relacjach. Czy właśnie dobry kontakt między gwiazdami jest kluczem, jeśli chodzi o ich chęć do pozostania w klubie?
To bardzo dobre pytanie, które powinieneś im zadać. Według mnie to bardzo pomaga, kiedy ktoś czuje się dobrze w klubie, ma wsparcie kolegów, szczególnie w Barçy, która jest pełna gwiazd. Trójka naszych napastników jest wyjątkowa, ale za nimi mamy również wielu świetnych piłkarzy. Prawdopodobnie wielu z nich należy do najlepszych graczy na danej pozycji. Na szczęście wszyscy stawiają na pierwszym miejscu dobro drużyny i mam nadzieję, że będzie tak jeszcze przez wiele lat, bo to piękna filozofia. Przyjemnie się patrzy, gdy dla zawodników cele zespołowe są ważniejsze od indywidualnych, a tak właśnie jest w Barcelonie.

[BeIN Sports USA] W dzisiejszych czasach ciągle składa się świetne oferty za piłkarzy, nawet Neymar przyznał, że latem rozmawiał z innymi drużynami. W jaki sposób udaje wam się zatrzymać wszystkie gwiazdy?
Zapytaj prezydenta, to on się tym zajmuje. Myślę, że wypowiedziałem się już na ten temat i podtrzymuję wcześniejsze zdanie. Jesteśmy umiarkowanymi optymistami i myślimy o meczu z Valencią, a nie o przeszłości.

[Xavi Lemus, TV3] Prawie nie miałeś czasu na przygotowanie meczu z Valencią. Czy w tej sytuacji ważniejsze są wypracowane wcześniej schematy?
Naszą zaletą jest to, że przez ponad dwa sezony wypracowaliśmy już sytuacje, które mają miejsce niemal we wszystkich spotkaniach. Dwa dni to najkrótszy możliwy okres odpoczynku, ale zdarza się to wielokrotnie w trakcie sezonu. Prawdopodobnie wiele z sytuacji, które wydarzą się jutro, opracowaliśmy już wcześniej. Nie mamy czasu na przygotowanie, głównie oglądamy filmy z poprzednich spotkań i rozmawiamy. Nie chcemy nikogo przeciążyć. Jeśli nie wyjdzie nam tak, jakbyśmy chcieli, na pewno brak przygotowania nie będzie wymówką.

[Joan Domenèch, El Periódico] Trudniej jest ci przygotować mecz z drużyną, która w krótkim czasie miała czterech trenerów, czy z jednym z czołowych europejskich zespołów, takim jak Manchester czy Bayern?
Wszystko zależy od trenera. Zazwyczaj gdy nie ma się czasu, korzysta się z tego, co drużyna wypracowała już wcześniej. Ekipę Prandellego widzieliśmy już na El Molinón. Była zorganizowana w defensywie i czegoś takiego oczekuję. Nie dojdzie do wielkich zmian, bo nie było na nie czasu.

[Ramiro Aldunate, Marca] Z czterech drużyn, które występowały w tym tygodniu w Lidze Mistrzów, tylko Barcelona musi grać w sobotę. Czujesz się pokrzywdzony?
Kalendarz jest kalendarzem, czasem gra się w sobotę, czasem w niedzielę czy poniedziałek. Nie jest to pytanie do mnie, zapytaj tego, kto ustala terminarz. Gramy o tej godzinie, o której musimy, i nie możemy tego zmienić.

[Enzo Olivera, Tenfield] Chciałbym zapytać o Luisa Suáreza, który wczoraj odebrał Złoty But. Zmienił się w zawodnika, który o wiele więcej podaje. Być może częściej niż strzela gole. W jaki sposób do tego doszło?
To normalna sytuacja, gdy trafia się do drużyny, gdzie robi się coś więcej niż tylko wykańcza podania. Dzięki temu jesteśmy bardziej niebezpieczni, to samo dzieje się, gdy w ataku gra któryś z zawodników z linii pomocy. Czasem się podaje, czasem strzela, innym razem broni. Najważniejsze, że nasi piłkarze umieją to robić bez względu na to, na jakiej pozycji grali, gdy zostali pozyskani. Rywalom znacznie trudniej jest upilnować czterech, pięciu czy sześciu zawodników, którzy mogą strzelić gola, niż tylko jednego czy dwóch.

[Rafael Iverson, Tuttosport] Czy Prandelli może być osobą, która zaprowadzi porządek w Valencii zarówno na boisku, jak i poza nim?
Valencia jest dość trudnym miejscem dla trenera i myślę, że Prandelli o tym wie. Kiedy byłem w Romie, on prowadził reprezentację i pokazał, do czego jest zdolny. Tak jak wszyscy trenerzy będzie potrzebował odpowiednią ilość czasu, by móc wykonywać swoją pracę. Możliwość odniesienia przez niego sukcesu będzie zależała od cierpliwości zarządu. Na pewno jest przygotowany i życzę mu szczęścia.

Tite pracuje z reprezentacją Brazylii, by lepiej przygotować się do meczu z Argentyną. Chce porozmawiać z Neymarem i Danim Alvesem, by dowiedzieć się, jak zatrzymać Messiego. Myślisz, że jest to możliwe? Dopiero co strzelił trzy gole drużynie Guardioli, który przecież zna go bardzo dobrze.
Być może podadzą mu rozwiązanie, ale jeśli Messi zagra na swoim poziomie, to będzie ciężko. Nikomu się to jeszcze nie udało, ale mecz na pewno będzie interesujący.

[Josep Soldado, Atresmedia] Wczoraj pojawiły się zdjęcia ze wspólnej kolacji piłkarzy. Co myślisz o takich pomysłach i jak się bawiłeś?
To świetny pomysł. Cieszę się, że zawodnik chce podzielić się z kolegami i ich rodzinami swoim sukcesem. Dobrze się bawiliśmy i mam nadzieję, że to powtórzymy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze