Minęło dwanaście dni od momentu, kiedy kontuzji doznał Andrés Iniesta. W tym czasie Barcelona wygrała 1:0 z Granadą i przegrała na Etihad 1:3 w starciu z Manchesterem City. Absencja kapitana Barçy była w tych spotkaniach odczuwalna dla drużyny. Luis Enrique musi pilnie znaleźć rozwiązanie tej kwestii, ponieważ Iniesta nie będzie mógł występować przynajmniej do grudnia.
Od początku sezonu trener Barcelony musiał dawkować Inieście minuty z powodu problemów zdrowotnych reprezentanta Hiszpanii. Po kontuzji odniesionej w meczu o Superpuchar Hiszpanii z Sevillą 32-latek nie mógł wystąpić w dwóch spotkaniach ligowych. W konfrontacji z Alavés w trzeciej kolejce także nie wybiegł w podstawowym składzie. 26 minut przed końcem tego pojedynku Iniesta pojawił się na murawie, ale nie zdołał już odwrócić niekorzystnego wyniku (1:2).
Następnie Barça wygrała dwa mecze Ligi Mistrzów z Iniestą w składzie: z Celtikiem i Borussią Mönchengladbach. Po ciężkiej batalii w Niemczech Luis Enrique postanowił dać odpocząć kapitanowi w starciu z Celtą Vigo. Blaugrana do przerwy przegrywała 0:3, więc Iniesta pojawił się na boisku od początku drugiej połowy. Między innymi dzięki jego asyście i świetnej grze Barcelona zaczęła gonić wynik, ale błąd ter Stegena przekreślił cały wysiłek włożony w odrobienie strat. Ten pojedynek potwierdził wielkie znaczenie Iniesty dla gry zespołu.
Iniesta uczestniczył w następnym meczu Ligi Mistrzów z Manchesterem City, w którym zaliczył dwie asysty. Trzy dni później w starciu z Valencią doznał kolejnej kontuzji po wejściu wślizgiem Enzo Péreza. Lekarze Barcelony przewidywali, że absencja potrwa od sześciu do ośmiu tygodni. Optymistyczne prognozy mówiły, że Iniesta zdąży wykurować się na spotkanie z Realem Madryt 3 grudnia, ale priorytetem jest to, by reprezentant Hiszpanii doszedł do pełni zdrowia.
W konfrontacji z Manchesterem City Barcelona poniosła trzecią porażkę w sezonie bez Iniesty w podstawowym składzie. 32-latek jest piłkarzem, który umiejętnie łączy obronę z atakiem, świetnie czyta grę i potrafi sprawić, żeby Barça nie straciła kontroli nad meczem, tak jak stało się to na Etihad. Wpływ Iniesty na grę drużyny jest niezaprzeczalny i pozostaje pytanie, jakie rozwiązanie znajdzie Luis Enrique pod jego nieobecność.
Komentarze (76)