Quique Sánchez Flores wraca jutro na Camp Nou, aby zmierzyć się z FC Barceloną pięć lat od momentu swojej ostatniej wizyty na stadionie Blaugrany.
Jutro trener z Madrytu zasiądzie na ławce Espanyolu. W poprzednich meczach przeciwko Barcelonie prowadził Getafe, Valencię i Atlético Madryt. Trenując te zespoły, ani razu nie zdołał pokonać Barçy. Ostatnio był szkoleniowcem Al-Ahli i Al-Ain ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Watfordu, z drobną przerwą na zaledwie miesięczny powrót do Getafe. Z tego też powodu ostatni raz mierzył się z Barceloną na Camp Nou w lutym 2011 roku.
W czterech meczach przeciwko Barçy na jej stadionie drużyny Quique Sáncheza Floresa poniosły dwie porażki i zanotowały dwa remisy. W sezonie 2004/05 gole Ronaldinho i Giuly’ego zapewniły Blaugranie zwycięstwo z Getafe. Następnie Quique Sánchez Flores zdołał dwukrotnie zremisować na Camp Nou, prowadząc Valencię (2:2 w sezonie 2005/06 i 1:1 rok później). W swoim ostatnim spotkaniu na stadionie Barçy szkoleniowiec z Madrytu przegrał z prowadzonymi ówcześnie przez Pepa Guardiolę gospodarzami 0:3 po hat-tricku Leo Messiego.
Dużo lepiej wyglądają statystyki Quique Sáncheza Floresa w meczach z Barceloną na stadionie drużyn, które prowadził. W pięciu takich spotkaniach hiszpański trener odniósł trzy zwycięstwa i poniósł dwie porażki. Z kolei jako piłkarz 11-krotnie odwiedzał Camp Nou, jednak tych wizyt nie będzie wspominał najlepiej, gdyż osiem razy przegrał, dwa razy zremisował i tylko raz wygrał (1:0 w barwach Valencii w sezonie 1987/88).
Komentarze (2)