Luis Enrique przeanalizował na konferencji prasowej wygrane derby Barcelony, wypowiedział się na temat nadchodzącego roku i podsumował minione miesiące.
To był mecz, jaki Barça zawsze chciała rozegrać?
Niebezpiecznie jest tak mówić w kontekście sportu takiego jak futbol i byłoby to trochę przesadzone. Jednak to był mecz, jakiego się spodziewaliśmy. Espanyol dobrze ustawiony czekał na kontrę. Mieli sporo rzutów rożnych i stwarzali zagrożenie. Sądzę, że zagraliśmy bardzo kompletne spotkanie, mimo że ciężko było operować piłką. Wolałbym, abyśmy strzelili drugiego gola przed końcem pierwszej połowy, ale nie mieliśmy też aż tylu okazji. Po przerwie widzieliśmy bardziej widowiskową wersję naszych napastników, szczególnie Messiego. Nie da się przestać zachwalać czegoś, co wydaje się już rutyną, ale nie możemy się do tego przyzwyczaić, bo jest to coś wyjątkowego.
Czy to był ważny mecz ze względu na zbliżające się Święta?
Zawsze ważne jest, aby zakończyć z dobrymi odczuciami. Myślę, że odnaleźliśmy jakość i idziemy dobrą drogą. Rok 2017 zapowiada się atrakcyjnie, naszym celem jest ponownie zdobyć mistrzostwo Hiszpanii. Podoba nam się to, co widzimy, a ten zespół stworzony jest do wyzwań.
Czy niektórzy zawodnicy otrzymają dodatkowe dni wolnego?
Tak. Czterech piłkarzy już ma wakacje: Messi, Suárez, Neymar i Piqué. Nie zagrają z Herculésem i mają wolne. Pozostali dopiero po meczu pucharowym. Już stosowałem taki manewr w przypadku napastników. To coś zwyczajnego, robiliśmy tak w poprzednich sezonach.
Odważyłbyś się podsumować już 2016 rok?
Wygranie ligi, Pucharu Króla i Superpucharu Hiszpanii brzmi bardzo dobrze. Brzmi dobrze, ale to już historia. Nas interesuje teraz, byśmy w 2017 roku znowu zdobywali trofea. Idziemy dobrą drogą. W lidze nie jesteśmy na miejscu, na którym chcieliśmy być, ale trzeba zaakceptować fakt, że statystyki Realu są spektakularne. Zostało jednak wiele meczów i będziemy utrapieniem dla rywali. W Lidze Mistrzów awansowaliśmy z pierwszego miejsca, a w Pucharze Króla postaramy się przejść Herculésa.
Uważasz, że Grada de Animació była zbyt bojowo nastawiona?
Nie jestem na bieżąco z tym, o czym śpiewają kibice, ale podoba mi się, że śpiewają. Prosiłem o derby, którymi rządzić będzie sport i tak było. Tą drogą powinien iść futbol.
Co chciałeś osiągnąć, wystawiając Denisa?
Dokonuję wyborów zależnie od stanu zawodników i tego, co uznamy za słuszne na dany mecz. Chcieliśmy być przy piłce i przechodzić kolejne linie. Myślę, że wyszło to dobrze. Ciężko jest grać na tej pozycji, bo jest tam wielu zawodników. Ogólnie zagraliśmy dobrze.
Dlaczego Rakitić nie zagrał ani minuty?
To decyzja trenera.
Komentarze (13)