Gary Lineker grał dla Barçy w latach 1986-1989. Hat-trick przeciw Realowi Madryt należy do jego sukcesów na Camp Nou. W 103 występach w La Liga zdobył 42 bramki. Do dziś jest najlepszym strzelcem z Anglii w historii hiszpańskiej ligi. Lineker prowadzi obecnie program „Mecz dnia” (Match of the Day) w telewizji BBC. Jest jednym z nielicznych ludzi piłki, który zabiera głos na tematy społeczne. Prezentuje wartości, które charakteryzują jego były klub ze stolicy Katalonii.
W rozmowie z „The New York Times” król strzelców MŚ 1986 mówi o swojej karierze, tolerancji w piłkarskiej szatni, Brexicie i rywalizacji Messiego z Cristiano Ronaldo.
„Unia Europejska ma swoje wady, ale jest dla nas dobra, jest dobra dla Europy i zapewnia pokój”. To temat bliski Linekerowi. Zdecydowana większość mieszkańców Leicestershire, skąd pochodzi, głosowała za wyjściem Wielkiej Brytanii z UE. Jego ojciec także. „Nie chcę go o to pytać. Boję się tego, co mogę usłyszeć”, wyjaśnia prezenter „MotD”.
Grał w Anglii, Hiszpanii i Japonii. Szybko nauczył się kastylijskiego, aby zintegrować się z drużyną. Rozumie obecne nastroje społeczne, ale wskazuje futbol jako sposób na spajanie różnych grup społecznych i przeciwdziałanie ksenofobii: „W ludziach jest wiele żalu o brak miejsc pracy i obaw o przyszłość następnych generacji. Znam to. Dorastałem z tym. Jednak zrzucanie wszystkich win na innych i obcokrajowców jest po prostu błędne. Jako piłkarz dorastasz z ludźmi pochodzącymi z przeróżnych środowisk, mających różne odcienie skóry. Siedząc w szatni i mając obok 15 kolegów z drużyny, nie rozglądasz się dookoła myśląc: On ma czarną skórę. Tamten to Azjata. Myślisz: To świetny piłkarz. Ten jest całkiem niezły. Tamten musi popracować“.
Dzisiejsze supergwiazdy zarabiają w tydzień, ile najlepsi w czasach Linekera przez okrągły rok. Wychowanek Leicester City widzi, że sport odzwierciedla rosnące dysproporcje w zarobkach na całym świecie. Jak uważa, „to, co dzieje się w piłce, jest częścią większego obrazu”.
Wspomnienie współczesnych tuzów gładko kieruje rozmowę na porównanie Portugalczyka i Argentyńczyka. Anglik od razu się ożywia. Obaj grają przecież na jego pozycji. „To szczęście, że żyjemy w erze tej dwójki. Możemy oglądać dwie znakomitości w tym samym czasie.”
Gary Lineker ma swojego faworyta: „Cristiano Ronaldo jest perfekcjonistą – nadzwyczajny atleta i cudownie genialny piłkarz. Gra Messiego daje radość. Oglądanie go to coś wspaniałego. Dla mnie zawsze pozostanie tym lepszym”.
Komentarze (13)