Barcelona koszmarem Miguela Ángela Moyi

Ola

31 stycznia 2017, 18:02

Marca

12 komentarzy

Miguela Ángela Moyę czeka jutro prawdziwy test. Nie tylko dlatego, że naprzeciwko niego staną Messi, Suárez i Neymar, ale również z powodu słabych statystyk w poprzednich meczach z Barçą.

Barcelona to drużyna, która strzeliła mu najwięcej goli od momentu debiutu w barwach Mallorki w 2004 roku. W 12 meczach, jakie Moya rozegrał przeciwko Katalończykom, stracił 31 bramek, co daje średnio 2,5 gola na spotkanie. Tyle samo bramek strzelił mu Real Madryt, ale potrzebował na to 18 meczów.

Jako zawodnik Atlético tylko raz mierzył się z Barceloną. 11 stycznia 2015 roku jego drużyna przegrała na Camp Nou 1:3 po bramkach Suáreza i Messiego (2). Argentyńczyk ma na swoim koncie sześć trafień przeciwko Moyi – o jedno mniej od Samuela Eto’o, który najwięcej goli strzelił obecnemu golkiperowi Atléti.

Warto również podkreślić, że dla Moyi będzie to pierwszy mecz przeciwko Barcelonie w rozgrywkach pucharowych. Spotkanie to nie mogło nadejść w lepszym dla 32-latka momencie. Od kontuzji Jana Oblaka w meczu z Villarrealem Moya z powodzeniem bronił dostępu do bramki Atlético. Rozegrał 12 spotkań w tym sezonie, a siedem z nich zakończył z czystym kontem. Puścił dziewięć bramek, w tym sześć w Pucharze Króla.

Moya w ostatnich spotkaniach radzi sobie bardzo dobrze. Wiele z jego styczniowych występów można uznać za najlepsze od momentu przyjścia do Atlético. W meczu Pucharu Króla z Las Palmas jego interwencje okazały się kluczem do zwycięstwa. W tamtym spotkaniu zanotował sześć parad. Z taką samą liczbą zakończył ligowy mecz z Betisem, w którym uratował trzy punkty dla swojego zespołu. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze