Uwaga, na Camp Nou wraca Fernando Torres

Majerr

7 lutego 2017, 15:11

Mundo Deportivo

21 komentarzy

Dzisiaj na Camp Nou powróci Fernando Torres, który w swojej karierze najczęściej zdobywał bramki w meczach przeciwko FC Barcelonie.

W ostatnich dwóch meczach kibice Atlético mogli zobaczyć najlepszą wersję Fernando Torresa z obecnego sezonu. Po pierwszym starciu ½ finału Pucharu Króla przeciwko Barcelonie oraz ostatnim spotkaniu w Lidze z Leganes, kiedy to Hiszpan ustrzelił dublet, postawa napastnika Rojiblancos sprawiła, że fani madryckiego klubu wciąż mają nadzieję na dokonanie historycznej remontady.

Po meczu z Leganes Torres był obok Gabiego jednym z tych graczy, którzy tchnęli ducha w drużynę i przekonali resztę kolegów do tego, aby do Barcelony udać się w celu odwrócenia losów rywalizacji. W starciu z Lega, a zarazem przed rewanżem z Barçą, czyli w najlepszym możliwym momencie, kibice mogli oglądać najlepszego Fernando Torresa. Jest to o tyle ważne, gdyż to właśnie FC Barcelona jest zespołem, któremu Hiszpan najczęściej w swojej karierze strzelał gole. Co więcej napastnik Atléti najwięcej bramek wyjazdowych zdobył na stadionie Blaugrany.

Od 2002 roku Torres 19 razy mierzył się z zespołem Barçy. 18-krotnie Hiszpan reprezentował barwy Atlético i tylko jeden raz wystąpił w koszulce Chelsea. Łącznie rozegrał przeciwko Barcelonie 1277 minut, w trakcie których strzelił 11 goli. Oznacza to, że El Niño potrzebuje średnio 116 minut, aby trafić do siatki katalońskiego zespołu.

Należy zwrócić uwagę, że Torres może pochwalić się wyższą skutecznością na Camp Nou, na którym zdobył sześć ze wspomnianych jedenastu goli. Wychowanek Atlético ustrzelił na stadionie Barcelony dwa dublety, a jego ostatnie trafienie walnie przyczyniło się do tego, że w sezonie 2015/16 Rojiblancos wyeliminowali Barçę w ćwierćfinale Ligi Mistrzów (1:2 na Camp Nou i 2:0 na Calderón).

Oprócz wspomnianych dwóch dubletów (w sezonie 2004/05 – 2:0 i 2005/06 – 3:1) i ostatniego gola w Lidze Mistrzów Torres zanotował także inne bardzo ważne trafienie dla swojej drużyny w spotkaniu rozgrywanym na Camp Nou. W sezonie 2011/12 Chelsea przyjechała do stolicy Katalonii na mecz rewanżowy ½ finału Ligi Mistrzów, a jednym z bohaterów tego starcia okazał się ówczesny gracz The Blues. Po zwycięstwie w pierwszej konfrontacji na Stamford Bridge 1:0 goście z Londynu mieli za zadanie obronić korzystny rezultat na Camp Nou. W dramatycznym dla Barçy meczu Anglicy nie pozwolili Katalończykom na dokonanie remontady, a gwóźdź do trumny drużyny Pepa Guardiola wbił właśnie Fernando Torres, który w 92. minucie zdobył bramkę na 2:2, dając tym samym The Blues przepustkę do monachijskiego finału.

Choć indywidualne statystyki El Niño w meczach przeciwko Barcelonie z pewnością są godne podziwu, to jednak ogólny bilans tych spotkań jest dla Hiszpana niekorzystny, bowiem dziewięciokrotnie górą w tych pojedynkach była Barça. Torresowi udało się zwyciężyć cztery razy, zaś sześciokrotnie padał remis. Warto również nadmienić, że ostatnie zwycięstwo hiszpańskiego napastnika w barwach Atlético miało miejsce niemal równo 11 lat temu. 5 lutego 2006 roku w 22. kolejce Primera División Colchoneros wygrali 3:1 po dublecie Torresa i jednym trafieniu Maxiego Rodrígueza.

Po zakończeniu meczu z Leganes Torres powiedział: – lubimy skomplikowane spotkania, w których nie jesteśmy stawiani w roli faworytów. Będziemy musieli wyciągnąć naszą dumę i mamy nadzieję, że we wtorek będziemy świadkami jednej z tych magicznych nocy.

Dzisiaj Fernando Torres liczy na to, że przeżyje jeden ze wspanialszych wieczorów w swojej piłkarskiej karierze. Naprzeciw Hiszpana stanie natomiast FC Barcelona, która zrobi wszystko, aby El Niño i jego koledzy wyjechali ze stolicy Katalonii z pustymi rękami.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze