W rozmowie z Gol TV Ivan Rakitić nie chciał komentować decyzji sędziego Gila Manzano i wolał skupić się na sukcesie, jakim jest dla Barçy wywalczenie awansu do finału Pucharu Króla kosztem Atlético.
Mecz: „To normalne, że w Pucharze Króla trzeba cierpieć. Było wszystko, cierpieliśmy i cieszyliśmy się na boisku. To był pojedynek, któremu towarzyszyło duże napięcie i który był rozgrywany w dobrym rytmie, jednak najważniejsze, że jesteśmy w finale”.
Sędziowanie: „Rozumiem i nie rozumiem Simeone. Napięcie nie pomagało sędziemu. Wszystko dzieje się bardzo szybko. Szkoda, że dwóch naszych zawodników nie będzie mogło zagrać razem z nami, ale tak już jest. Wolę skupić się na tym, że jesteśmy w finale. Trzeba się z tego cieszyć”.
Rywal w finale: „Nie mam żadnych preferencji. Celta od lat sprawa nam trudności, a z Alavés wiadomo, jak nam poszło. W każdym razie jesteśmy szczęśliwi i chcemy wygrać Puchar Króla po raz kolejny”.
Komentarze (9)