Robert Fernández udzielił wypowiedzi po wczorajszym zwycięskim meczu ze Sportingiem Gijón. Dyrektor sportowy FC Barcelony stanął w obronie Gerarda Piqué, który krytykował ostatnio postawę hiszpańskich sędziów.
Mecz ze Sportingiem Gijón: To było przyjemne spotkanie, w którym nie daliśmy szans rywalowi. Zakończyliśmy rywalizację w najszybszy możliwy sposób, a ważne było także to, aby nikt nie doznał kontuzji. Pamiętajmy, że spotkanie z Atlético było bardzo wymagające.
Seria zwycięstw: Zawsze byliśmy w korzystnej sytuacji, choć było wiele nerwów. Starałem się nawoływać do zachowania spokoju i rozwagi. Wciąż możemy osiągnąć nasze cele. W niektórych momentach nie prezentowaliśmy dobrej gry, jednak gdy pojawiają się niekorzystne rezultaty, należy dokonać ich analizy z użyciem zdrowego rozsądku. Mówienie, że wszystko jest źle, nie wchodzi w grę. Czasami nie jest się w stanie przeanalizować złego meczu. Po spotkaniu w Paryżu powiedzieliśmy, że nie zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Dzisiaj wszystko może się układać, a za dwa lub trzy dni można mieć gorszy dzień, a wtedy wszystko wymyka się z rąk.
Transfer bocznego obrońcy: Nie myślę o nowym obrońcy. Byliśmy skupieni na meczu. Chcę zwyciężyć w sobotę i wykonać dobrą robotę, aby mieć szansę na odniesienie zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Mamy czas do 10 marca. Dokonujemy analizy. Mocno ufamy zawodnikom naszego składu.
Piqué: Mówi prawdę. Ludziom może się to podobać lub nie, jednak zdjęcia nie kłamią. Nie można oszukiwać ludzi. Decyzję podejmuje arbiter, jednak Gerard mówi prawdę. Zdjęcia są dowodem i pokazują, że Gerard mówi prawdę.
Komentarze (16)