Piqué: Nie podobają mi się wartości przekazywane przez Real

Majerr

29 marca 2017, 06:00

Cope

151 komentarzy

Tuż po zakończeniu spotkania pomiędzy Hiszpanią a Francją wywiadu udzielił Gerard Piqué, który kolejny raz wbił szpilkę odwiecznemu rywalowi z Madrytu.

Na samym początku obrońca Barçy został zapytany o to, czy podoba mu się system VAR (technologia wideo), i czy chciałby takich rozwiązań w Primera División: – wszystko sprowadza się do tego, aby grać na biało (śmiech). Tak na serio, bardzo dobrze to odebraliśmy i bardzo dobrze byłoby mieć to w Lidze. Od jakiegoś czasu o to prosimy, ponieważ jest oczywiste, że sędziowie mogą się pomylić, a to im pomoże. Występuje moment napięcia w sytuacji oczekiwania na decyzję dotyczącą tego, czy był gol, czy też nie, ale uważam, że to konieczne rozwiązanie. Na pewno ta technologia będzie się polepszać. Dla mnie temat jest jasny. To bardzo istotne, ponieważ ile ważnych rywalizacji zostało rozstrzygniętych przez spalone, gole, których nie było, kluczowe decyzje... Wtedy cała praca wykonana przez 90 minut idzie do kosza. To będzie się polepszać. Oczywiście nie chcemy, aby gra była długo wstrzymywana, ale jestem przekonany, że za każdym razem będzie lepiej. W NBA od jakiegoś czasu używa się tej technologii. Wcześniej zajmowało to więcej czasu, a teraz sędziowie działają szybciej.

Napięty kalendarz w kwietniu: – Oczywiście rozmawialiśmy o tym, co nas czeka w kwietniu. Każdemu piłkarzowi Realu osobiście życzyłem wielu goli, ale jednocześnie tego, aby przegrali wszystko. Do samego końca rozgrywki będą zacięte i ekscytujące dla widzów i dla nas samych. My lubimy jednak rywalizować i na koniec zobaczymy, kto zwycięży w Lidze, Lidze Mistrzów i Pucharze Króla.

Losowanie Ligi Mistrzów: – Mówiąc szczerze, nie komentowaliśmy losowania w Lidze Mistrzów. Rozmawialiśmy bardziej o Lidze, o tym, jak emocjonujące są to rozgrywki, a także na temat tego, co robimy w swoich klubach, jak trenujemy.

Real faworytem w Lidze?: – Real jest faworytem Ligi, jednak Liga jest bardzo długa, a do końca pozostało wiele spotkań.

Relacja z Sergio Ramosem: – Zawsze mówiłem, że jest ona bardzo dobra. Koniec końców to jest show. Są ludzie, którzy podchodzą do tego wszystkiego zbyt poważnie i wyolbrzymiają pewne rzeczy. Dla mnie chodzi o dobrą zabawę, tak samo jak dla Sergio. Jasne, że z siebie żartujemy i robimy sobie uszczypliwości, ale myślę, że nasza relacja zawsze była naznaczona wspólnym szacunkiem, a ostatecznie właśnie to się liczy.

Decyzja odnośnie zakończenia kariery reprezentacyjnej: – Tak, ten temat jest jasny. Już o tym mówiłem, powiedziałem, że to głęboko przemyślana decyzja. Mamy wspaniałą grupę ze świetnym trenerem, który świetnie wykonuje swoje obowiązki. Myślę, że jesteśmy faworytami do zdobycia mistrzostwa świata. Jest wiele reprezentacji, które mogą to uczynić, jednak pierwszym krokiem jest wywalczenie awansu, a my znajdujemy się na dobrej ścieżce.

Słowa Raúla o możliwej przyszłości w Barcelonie: – Ja oczywiście nie wątpię w oddanie Raúla. W moim przypadku, ja nigdy nie pracowałbym dla Realu, ponieważ nie podobają mi się wartości przekazywane przez Real, o czym mówiłem wiele razy. Są piłkarze, których bardzo szanuję, a niektórzy z nich są moimi przyjaciółmi. Na poziomie osobistym nie mam żadnego problemu z piłkarzami Realu. To, co nie podoba mi się w Realu, dotyczy osób zasiadających w loży honorowej i tego, jak w tym kraju pociągają za sznurki. To jedyne, co nie podoba mi się w Realu. Mówię na przykład o osobie, która oskarżała Messiego i Neymara, a całkiem przypadkowo traktowanie Ronaldo jest odmienne. Ta osoba siada obok Florentino i nie ma sprawy. Takie rzeczy dzieją się w tym kraju, ale tak było od zawsze, nie będę odkrywał niczego nowego. Chodzi tylko o to. Nie podoba mi się, co przekazuje ten klub. W kwestii piłkarzy, oni wszyscy, bądź prawie wszyscy, są moimi przyjaciółmi, z którymi gram w karty i mam z nimi fenomenalne stosunki. Jednak Real jako klub… Co chcecie, abym wam powiedział?

„Piqué, osoba, która oskarżyła Messiego, jest sędzią i nie jest przedstawicielem Realu”: – Wiecie, o kim mówię. O tej kobiecie… Nie znam jej imienia. Dziennikarz odpowiada: „Marta Silva. Ok, ona wchodzi do loży i z tego powodu ty sądzisz…”, Piqué przerywa: – to jedna z wielu rzeczy… Teraz też nie mam zamiaru wyciągać listy jak Mourinho (śmiech). Jasne, że nie. Wiemy, jak to działa. Nie musimy wyciągać listy. Jesteśmy na reprezentacji, a wam bardzo podoba się temat Realu, co? (śmiech). Kto mnie pyta o Raúla i przez cały czas pyta o Real? Ja odpowiadam na wasze pytania i mówię, co myślę. Teraz wyciągnięcie ładny tytuł, choć to był naprawdę piękny wywiad.

Czy żałuje słów krytyki wobec sędziów po meczach, w których Barça korzystała z błędów arbitrów?: – Kiedy byliśmy faworyzowani przez sędziów? W Lidze Mistrzów? Myślałem o Lidze, gdzie od dawna… Zaraz… Dyskutujecie na temat remontady o takiej wartości, a kiedy Real wygrywa Ligę Mistrzów po golu Ramosa ze spalonego, wtedy nawet przez moment nie mówi się o tym spalonym. Dyskutujecie o tym? Możemy cofnąć się jeszcze bardziej, bo w tym kraju tak bardzo lubi się rozmawiać…

Obawa przed karami za krytykę: – Już mnie ukarano, dwukrotnie. Oni nie mają racji. Wydaje się, że nie mogę powiedzieć, że arbiter musi lepiej wykonywać swoją pracę. Nie powiedziałem nic więcej oprócz tego, a za to mnie ukarano. Mi wiele razy mówią, że muszę lepiej pracować, a ja nikogo za to nie karzę. Możemy zacząć dyskusję na temat arbitrów, ale moim zdaniem Real i Barça są w największym stopniu faworyzowani przez sędziów, zawsze to mówiłem. Rywalizujemy jednak w innych ligach. Jeżeli chce się porównywać Leganes z Barçą, to przy całym szacunku, ale Barça jest bardziej faworyzowana od Leganes. My walczymy jednak z Realem, dlatego możemy porównywać tylko te zespoły. W tej rywalizacji występują rozbieżności i tyle.

Słowa Ramosa i Marcelo odnośnie remontady?: – Jak już mówiłem, to jest show. Nie przeszkadza mi to, co oni mówią i mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzają moje słowa. Koniec końców nie ma w tym złych intencji i nigdy nie brakuje wzajemnego szacunku. Podobała mi się użyta przez nich gra słów. Sam lubię to robić.

Czy show może wpływać na sędziów?: – Mam nadzieję, że nie. Oni mają swoją pracę do wykonania. Kiedy ja gram źle i krytyka wpływa na mnie negatywnie, wówczas szkodzę swojej drużynie. Mam nadzieję, że arbitrom to nie szkodzi.

Czy twoja krytyka sędziów może zaszkodzić Barçy?: – Nie uważam, żeby to nam szkodziło. Zespół ma się bardzo dobrze, to moja prywatna opinia. Potem to wy nadajecie takiego wydźwięku i rozgłosu, jakiego chcecie. To zupełnie normalna opinia, że sędziowie muszą podnieść swój poziom. Myślę, że jest wiele osób spoza Barçy i Realu, które całkowicie się z tym zgadzają. Nie ma nic złego w mówieniu tego. Ja nie wskazuję żadnej konkretnej ścieżki, mówię jedynie o generalnym stanie, nic więcej. Za to mnie ukarali. Uważam, że już wcześniej jasno się na ten temat wyraziłem.

Sankcja dla Messiego: – To barbarzyństwo. Nie jestem tym, który powinien wyrażać swoją opinię odnośnie decyzji FIFA, ale patrząc na to z boku, wydaje mi się to barbarzyństwem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (151)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze