Zawodnik PSG Hatem Ben Arfa w wywiadzie dla France Football wypowiedział się na temat zmian w piłce nożnej zgodnie z jego sposobem rozumienia. Uważa, że ten sport powinien dziękować Bogu za istnienie takiej drużyny jak Barcelona, która jest gwarancją dobrego spektaklu dla widzów.
– Na szczęście jest Barcelona. Bez tego zespołu mówilibyśmy, że futbol się skończył i umarł. Barça pokazuje, że można grać na wysokim poziomie, nie psując spektaklu. Piłka nożna to widowisko. Ludzie przychodzą na stadion, aby dobrze się bawić – stwierdził.
Piłkarz PSG wysoko ceni sobie zawodników Barcelony, ale i kolegę z drużyny Marco Verrattiego. – Zapłaciłbym, żeby obejrzeć Iniestę, podobnie jak Verrattiego. Andrés jest darem. Ma magię i nigdy nie wiadomo co zrobi. Gdy siedzę na ławce, przynajmniej mogę spędzić miło czas, oglądając Verrattiego. Messi jest jak Iniesta, ale Cristiano nie. Nie budzi we mnie żadnych emocji. Jest zbyt przewidywalny.
Na koniec Ben Arfa wypowiedział się na temat swoich preferencji odnośnie szkoleniowców. – Lubię takich trenerów jak Bielsa czy Sampaoli, ponieważ ich drużyny bardzo ciężko pracują, panuje w nich spory rygor, ale zostawiają miejsce na spontaniczność. Natomiast Mourinho, podobnie jak Simeone, jest antytezą Cruyffa i wolności. Nie ma na nią miejsca u tych trenerów.
Komentarze (24)