Zdarzają się takie mecze, w których zawodnicy bardzo chcą zaistnieć. Jeśli dodać do tego słabą postawę arbitra, piłkarze czasem tracą głowę i dzieje się to, co przytrafiło się dziś Neymarowi na La Rosaleda.
Brazylijczyk obejrzał czerwoną kartkę w 65. minucie spotkania. Neymar dostał dziś dwie żółte kartki, co zaowocowało wyrzuceniem z boiska, przez które napastnik na pewno nie zagra za tydzień z Realem Sociedad. Niektóre media podają jednak, że była to bezpośrednia czerwona kartka. W związku z tym nie pozostaje nic innego, jak tylko poczekać na pomeczowy protokół Gila Manzano. Od niego zależy występ napastnika Barcelony w El Clásico.
Żółta kartka za faul na Llorente była bezdyskusyjna, natomiast szkoda tej pierwszej, którą Neymar otrzymał za przeszkadzanie we wznowieniu gry z rzutu wolnego przez zawodnika Málagi. Brazylijczyk wiązał w tym czasie but.
[Aktualizacja]
Z opublikowanego przed chwilą pomeczowego raportu Gila Manzano wynika, że czerwona kartka Neymara była wynikiem dwóch żółtych. Sędzia napisał: "W 27. minucie zawodnik (11) Da Silva Santos J, Neymar został upomniany z następującego powodu: nie zachował regulaminowej odległości przy wykonywaniu rzutu wolnego po uprzednim ostrzeżeniu. W 65. minucie zawodnik (11) Da Silva Santos J, Neymar został upomniany z następującego powodu: faul na przeciwniku w walce o piłkę. Zawodnik otrzymał czerwoną kartkę z następującego powodu: dwie żółte kartki”.
Złą wiadomością jest natomiast adnotacja sędziego, który zapisał, że „po otrzymaniu czerwonej kartki, idąc w kierunku szatni, zawodnik zwrócił się w kierunku czwartego arbitra, bijąc mu brawo”. W zależności od decyzji Komitetu ds. Rozgrywek Neymar może zostać za to ukarany jednym, a nawet dwoma dodatkowymi meczami zawieszenia.
Komentarze (112)