Zinedine Zidane nie krył rozczarowania na konferencji prasowej po przegranym w ostatniej minucie meczu z Barceloną.
Mecz: „Nie możemy być zadowoleni. Mieliśmy wiele okazji, aby rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, i kiedy nie „zabija się” meczu, może się zdarzyć to, co miało miejsce. Jesteśmy trochę rozczarowani wynikiem. Kiedy strzela się bramkę na 2:2, grając w dziesiątkę, trzeba potem zachować się rozsądniej i być bardziej zjednoczonym w obronie. Nie mogę być zadowolony”.
Dlaczego gra przy stanie 2:2 była niewłaściwa?: „Jesteśmy pozytywnie nastawieni i myśleliśmy, że możemy strzelić trzecią bramkę. Przy wyrzucie z autu nie byliśmy na swoich pozycjach i wydarzyło się to, co się wydarzyło. Muszę ponownie obejrzeć mecz, ale już nic się nie zmieni”.
Dlaczego Real nie mógł zatrzymać Messiego?: „To zawodnik, który robi różnicę w swojej drużynie. Po raz kolejny strzelił dwa gole. Nie chodzi jednak tylko o Messiego. Nie kontrolowaliśmy gry w momentach, w których mogliśmy zaszkodzić przeciwnikom”.
Kampania Piqué dotycząca sędziów miała wpływ?: „Nie wiem. Nie chcę nic wiedzieć na ten temat. Sędzia postanowił pokazać Ramosowi czerwoną kartkę i trzeba to zaakceptować”.
Real grał w ostatnich minutach sercem a nie głową?: „Na pewno myśleliśmy, że możemy strzelić trzecią bramkę. Nie mówię, że w ogóle nie graliśmy głową. Graliśmy w dziesiątkę, był remis, stosowaliśmy wysoki pressing, a to ryzykowne. Zapłaciliśmy za to, jednak nie mogę niczego zarzucić moim piłkarzom. Jesteśmy rozczarowani, bo ogólnie nie zasłużyliśmy na porażkę”.
Trudno zatrzymać Messiego?: „Trzeba mu pogratulować, nic więcej. Miał okazje i je wykorzystał”.
Komentarze (27)