Nadzieja umiera ostatnia

Makaj

14 maja 2017, 19:06

441 komentarzy

UD Las Palmas

LPA

Herb UD Las Palmas

1:4

Herb UD Las Palmas

FC Barcelona

FCB

  • Pedro Bigas 63'
  • 25', 67', 71' Neymar Jr 
  • 27' Luis Suárez 
  • Niedziela, 14 maja 20:00
  • Gran Canaria
  • Eleven

Barcelona pewnie pokonała Las Palmas 4:1, podtrzymując nadzieje kibiców na tytuł mistrzowski. 

Pierwszą dogodną okazję do zdobycia gola miał już w 5. minucie Messi, gdy uderzał głową po rzucie rożnym, ale Argentyńczyk nieznacznie się pomylił. Chwilę później sporo emocji było na połowie Barçy, gdy oko w oko z ter Stegenem mógł znaleźć się Jesé, ale faulem zatrzymał do Digne. Mimo protestów gospodarzy, którzy domagali się wyklucznia  Francuza, arbiter zdecydował się na pokazanie żółtej kartki.

W 25. minucie Barcelona otworzyła wynik spotkania. Wspaniałą sztuczką techniczną popisał się Busquets, zagrywając do Iniesty, ten podał w uliczkę do Suáreza, a Urugwajczyk wyłożył jak na tacy piłkę Neymarowi, który skierował ją do pustej bramki. Dwie minuty później goście prowadzili już 2:0. Ney odwdzięczył się asystą Suárezowi, zagrywając mu idealną piłkę między obrońcami, a w sytuacji sam na sam z Varasem El Pistolero nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w siatce.

Po zmianie stron Barcelona spuściła z tonu. Dwubramkowe prowadzenie zadowoliło podopiecznych Luisa Enrique, którzy nie forsowali tempa gry, starając się wymieniać jak najwięcej podań. 

Taka gra zemściła się w 62. minucie, gdy kontrę Las Palmas i dokładne dośrodkowanie Boatenga w pole karne mocnym, płaskim strzałem wykończył Bigas. Na szczęście ta sytuacja ożywiła ofensywne poczynania Barcelony, która nie potrzebowała wiele czasu na odpowiedź. Dośrodkowanie Rakiticia w pole karne strzałem głową na bramkę zamienił Neymar. Chwilę później Brazylijczyk ustrzelił hat-trick, wykorzystując podanie od Jordiego Alby i sprytnym strzałem pokonując z bliskiej odległości Varasa.

Barça pewnie wygrała swoje spotkanie, trzy punkty zdobył również Real, wygrywając w takim samym stosunku bramkowym. Losy tytułu mistrzowskiego rozstrzygną się zatem za tydzień. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (441)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze