W obliczu problemów zdrowotnych Gerarda Piqué oraz kontuzji Javiera Mascherano i Jérémy’ego Mathieu Luis Enrique znów sięgnął po Marlona, który w spotkaniu z Eibarem tworzył duet środkowych obrońców z Samuelem Umtitim. Dla Brazylijczyka był to pierwszy występ na Camp Nou. Tydzień wcześniej zadebiutował w La Lidze w meczu wjazdowym z Las Palmas.
Marlon nie miał wpływu na obie stracone bramki w pojedynku z Eibarem. Winę ponoszą Ivan Rakitić i Andre Gomes, którzy nie upilnowali Takashiego Inuiego, a także Sergi Roberto, który przy pierwszym trafieniu dla gości niepotrzebnie zszedł do środka obrony. Brazylijczyk pokazał wiele zalet, mimo młodego wieku i dopiero drugiego występu w podstawowym składzie Barçy.
Już w jednej z pierwszych akcji Marlon popisał się opanowaniem i umiejętnościami, sztuczką techniczną omijając atakującego go rywala w pressingu. To był pierwszy zwiastun, że mimo niewielkiego doświadczenia i dużej stawki spotkania 21-latek nie odczuwa strachu.
Następnie mimo niezbyt skutecznego wyprowadzania piłki Marlon dobrze ustawiał się na boisku, był bardzo uważny przy kontratakach i nie przegrywał pojedynków. Zwłaszcza jedna interwencja była cenna, gdy skutecznym wślizgiem powstrzymał rywala pędzącego na bramkę Barcelony. Brazylijczyk imponował siłą fizyczną i w ogóle nie było widać po nim tremy.
Barcelona pogratulowała Marlonowi pierwszego występu na jej stadionie za pośrednictwem jednego z oficjalnych kont na Twitterze. „Kolejny krok w twojej karierze! Gratulujemy debiutu na Camp Nou z najlepszymi zawodnikami na świecie!” – brzmiał komunikat klubu po zakończeniu spotkania z Eibarem.
/
Komentarze (39)