Marc-André ter Stegen na swoim koncie na Facebooku opublikował wyjątkowy post, dotyczący dzisiejszego meczu z Chapecoense. Bramkarz Barcelony napisał, dlaczego spotkanie z Brazylijczykami jest dla niego wyjątkowe.
Z reguły nie publikuję postów w dniach meczowych, ale dziś jest inaczej. Wieczorem gramy pierwsze spotkanie tego sezonu u siebie. Organizujemy nasz coroczny mecz w ramach Pucharu Gampera. To 52. edycja tego turnieju.
To wyjątkowe spotkanie z wielu względów. Po raz pierwszy nasi kibice zobaczą nas na Camp Nou w tym sezonie. Jesteśmy podekscytowani przedstawieniem naszego składu i nowego trenera, mamy więc nadzieję zobaczyć pełen i głośny stadion.
W tym roku gramy o Puchar Gampera z Chapecoense. Dla mnie to jest powód, dla którego występ w tym meczu jest wyjątkowy. To zaszczyt. Pozwólcie mi wyjaśnić…
Nie jestem pewien, czy pamiętacie lub znacie ich historię. W zeszłym roku tej brazylijskiej drużynie przytrafił się bardzo nieszczęśliwy wypadek. W listopadzie rozbił się samolot, którym podróżowali na finał Copa Sudamericana. To była dla nich szansa na wielkie trofeum. Poza grą w pierwszej lidze to byłoby ich największe osiągnięcie w 44-letniej historii. Ten mecz nigdy się nie odbył.
71 osób zginęło w trakcie tej katastrofy, w tym 19 zawodników. Przeżyło zaledwie 6 osób, w tym 3 piłkarzy.
Dla świata futbolu była to tragedia, dotknęła ona serca milionów, w tym FC Barcelony i moje.
Od momentu wypadku Chapecoense otrzymało cudowne wsparcie z całego świata. A szybkość, z jaką klub odbudował skład, jest godny podziwu. Od zawodników, którzy oferowali się temu klubowi, przez fanów po całe wsparcie otrzymane od klubów i organizacji piłkarskich. W takich momentach widać pozytywny wpływ futbolu na całym świecie.
Jednak ważne jest, by nie zapomnieć, co się stało. Historia naszej przeszłości wpływa na to, kim jesteśmy dziś.
Jedną z ocalałych osób jest ich bramkarz Jakson Ragnar Follmann. Stracił nogę w tym nieszczęśliwym wypadku i teraz kontynuuje rehabilitację z protezą. To teraz jest jego prawa noga. Czytałem, że ma ambicje, aby grać w paraolimpijskiej kadrze Brazylii. Brak mi słów. Nie mogę sobie wyobrazić, co przeszedł, ale po tym wszystkim pragnienie powrotu do futbolu jest czymś niesamowitym i odważnym. Jeśli to jest jego najbliższy cel, oferuję mu całe moje wsparcie i naprawdę chciałbym mu pomóc, jeśli mogę.
Drugim zawodnikiem jest Alan Ruschel. On zagra dzisiaj, to będzie jego powrót do drużyny Chapecoense po wypadku. Wrócił do zdrowia po operacji kręgosłupa – to nie jest coś, co piłkarze normalnie przechodzą. To niesamowicie odważna decyzja, którą wszyscy powinniśmy szanować. I to kolejny bardzo ważny powód, dla którego dzisiejszy mecz jest tak wyjątkowy dla nas, kibiców i dla świata futbolu. Nie zapomnijmy, aby zgotować mu owację.
I ostatni, ale nie mniej ważny, jest obrońca Neto. Śniła mu się katastrofa samolotu przed tym wydarzeniem. Z tego powodu brak mi słów. Jego powrót do zdrowia idzie pomyślnie, trenuje codziennie, lecz w przeciwieństwie do Alana nie jest jeszcze gotowy do gry. Jednak to nie ma znaczenia, on jest mistrzem i samo to, że wykonuje kolejne kroki w kierunku powrotu na boisku – psychologiczne i fizyczne – czyni go bohaterem. Jeśli nie będzie mógł zagrać dziś, mam nadzieję, że wróci i wystąpi tutaj w przyszłości.
Mamy nadzieję pokazać dziś piękną grę, a celem będzie wywołanie uśmiechu u każdego. Futbol ma moc dawania radości. Wszyscy będziemy myśleć o zawodnikach i członkach sztabu, którzy nie mogą być tu z nami. Ten mecz jest rozgrywany przede wszystkim dla was i dla każdego, kto reprezentuje Chapecoense na jakimkolwiek poziomie.
To będzie zaszczyt zagrać dziś na Camp Nou. Do zobaczenia!
WSZYSCY JESTEŚMY CHAPE.
Komentarze (39)