Valverde szuka optymalnego ustawienia

Dariusz Maruszczak

21 sierpnia 2017, 19:00

Sport

40 komentarzy

W ostatnim meczu Barcelony z Betisem Ernesto Valverde wykonał kolejny krok w kierunku przebudowy zespołu zgodnie ze swoją wizją. Nowy trener Barçy stara się w ten sposób znaleźć rozwiązania problemów, z którymi mierzy się obecnie Blaugrana.

Podczas przygotowań do sezonu w drużynie nie było jeszcze widać ręki nowego trenera. Przegrany Superpuchar Hiszpanii był punktem zwrotnym i pokazał, że Valverde musi szukać nowych rozwiązań. Diagnoza nowego szkoleniowca była prosta: piłkarze grali zbyt daleko od siebie i byli zdezorganizowani po stracie piłki. – Musimy być bardziej zrównoważeni w obronie i znaleźć nowe rozwiązania w ataku – mówił Valverde. To właśnie nad organizacją gry w defensywie i znalezieniem sposobu na zastąpienie Neymara Valverde pracuje w największym stopniu.

Już podczas rewanżowego spotkania z Realem Madryt Valverde starał się znaleźć nowe rozwiązania. Trener Barcelony postawił na ustawienie 3-5-2, a w drugiej połowie zmienił je na 4-4-2. Z kolei w starciu z Betisem Valverde zastosował system, który najlepiej oddaje jego preferencje taktyczne, czyli 4-2-3-1.

Pod nieobecność Luisa Suáreza w spotkaniu z Betisem na pozycji środkowego napastnika (choć niewątpliwie fałszywego) wystąpił Leo Messi. Celem Valverde było wykorzystanie szybkości skrzydłowych Gerarda Deulofeu i Paco Alcácera, gdy Argentyńczyk cofał się po piłkę. Nowy trener Barcelony nie ukrywał, że może w ten sposób korzystać z umiejętności Messiego do rozgrywania akcji z głębi pola.

Jednym z największych wygranych niedzielnego spotkania z Betisem był Sergi Roberto. Katalończyk zajął pozycję mediapunta, a Valverde był zadowolony z jego pracy w ataku i obronie. 25-latek dzięki swojej mobilności i energii miał duży wkład w utrzymywanie efektywnego pressingu, bardzo ważnego dla szkoleniowca Barçy. Rywale mieli problemy z wydostaniem się spod własnej bramki, zwłaszcza że kolejne zasieki obronne tworzyli dwaj defensywni pomocnicy Sergio Busquets i Ivan Rakitić.

Valverde uważa, że niezależnie od formacji pomysł na grę ma być taki sam. Barcelona ma stosować wysoki pressing, jak najszybciej odzyskiwać piłkę i zagęszczać środek pola. Gra dwójką defensywnych pomocników może przynieść niektórym zawodnikom Barçy wiele korzyści. W starciu z Betisem odnosił je np. Rakitić, który częściej miał piłkę przy nodze, rzadziej poruszał się po skrzydle i mógł podawać między liniami. Ten system może również wydobyć najlepsze cechy z Paulinho.

Obecnie w drużynie Barcelony jest wielu piłkarzy, którym bardziej może odpowiadać granie w roli mediapunta niż na środku pomocy. W systemie 4-3-3 nikt nie zajmuje przestrzeni tuż przed środkowym napastnikiem, przez co tacy zawodnicy jak André Gomes i Arda Turan muszą występować nieco głębiej w środku pola bądź też na skrzydle. Mecz z Betisem pokazał, że również Sergi Roberto dobrze czuje się jako mediapunta, a nie można też zapominać o Denisie Suárezie czy Rafinhi, dla których taka pozycja wydaje się optymalna.

Ponadto w ustawieniu 4-2-3-1 defensywni pomocnicy grają bliżej siebie, przez co zespół lepiej zagęszcza środek pola, czego wymaga od swoich podopiecznych Valverde. Wydaje się, że ten system może pomóc trenerowi w większym wykorzystaniu zdolności zawodników Barcelony.

Kolejną nowością w meczu z Betisem była pozycja Gerarda Deulofeu. 23-latek tym razem wystąpił na prawym skrzydle i całkiem nieźle rozumiał się z Nélsonem Semedo. Deulofeu zmienił się od czasu poprzedniego pobytu w Barcelonie. W konfrontacji z Verdiblancos podejmował lepsze decyzje i starał się pracować w defensywie. Teraz potrzebuje większej pewności siebie, żeby nabrać wprawy w pojedynkach jeden na jeden.

Semedo również dopiero zaczyna aklimatyzować się w klubie, ale w pojedynku z Betisem pokazał znakomite przygotowanie fizyczne. Szybkość Portugalczyka pozwalała mu pomagać drużynie w obronie, a także brać udział w akcjach ofensywnych, gdzie z biegiem czasu powinien być coraz groźniejszy. Umiejętności techniczne 23-latka nie budzą bowiem żadnych wątpliwości.

W spotkaniu z Betisem ustawienie 4-2-3-1 doskonale sprawdziło się w kontekście gry pressingiem, szybkiego odbioru piłki na połowie rywala i zagęszczenia środka pola, co ma być fundamentem drużyny Valverde. Czas pokaże, czy trener Barcelony zdecyduje się przejść na stałe na ten system gry i czy w jego ramach piłkarze będą spełniać stawiane przed nimi wymagania.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze