Trener Espanyolu Quique Sánchez Flores uważa, że wynik meczu jego zespołu z Barceloną (0:5) jest przesadzony i nie odzwierciedla tego, co działo się na murawie Camp Nou.
Mecz: "To był złożony, trudny mecz. Rozpoczęło się od akcji, która nie powinna być uznana. Wynik jest zbyt wysoki. To za duża kara. Musimy jednak pilnować wyników. To nie to samo przegrać trzema co pięcioma bramkami. Trzeba się pilnować i nad tym pracować. Barça ma wiele możliwości. My czuliśmy się dobrze, zmienialiśmy pozycje w defensywie. Pierwszy gol nie był decydujący".
Zalety Barcelony: "Barça jest harmonijną drużyną i gra dobrze. A jeśli nie ma harmonii, ma indywidualności i nadal jest trudna do pokonania. Zmusza przeciwnika do szybkiego myślenia na jego połowie. Nie wydarzyło się nic, czego byśmy nie przewidywali".
Messi: "Jest, kim jest. Miał dwie trudne, odbite piłki w polu karnym, ale jeśli piłka do niego dochodzi, on zazwyczaj kieruje ją do siatki. Zrobiliśmy to, co mogliśmy. Zawodnicy Barcelony zrobili różnicę".
Gole: "Nie uważam, żebyśmy mieli mniejszy potencjał z przodu, jednak mamy piłkarzy, którzy są poza rytmem meczowym. Navarro, Víctor Sánchez... To się kumuluje i na koniec ma wpływ. Zawodnicy dali z siebie wszystko".
Dembélé: "Trudno go kontrolować, jest szybki i potrafi przeprowadzać akcje".
Pressing: "Stosowaliśmy wysoki pressing, aby nie dawać takiej przewagi Barcelonie. Szukaliśmy sposobu na bronienie w innych miejscach, nie tylko na własnej połowie".
Komentarze (13)