Niewielu bramkarzy na świecie potrafiło skutecznie stawić opór Leo Messiemu. Jednym z nich jest golkiper Juventusu Gianluigi Buffon, z którym Argentyńczyk zmierzy się jutro w meczu pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów.
W barwach Barcelony Messi czterokrotnie grał przeciwko Buffonowi. Najpierw w finale Ligi Mistrzów w Berlinie, gdzie Katalończycy wygrali po bramkach Rakiticia, Luisa Suáreza i Neymara. Następne starcie miało miejsce w ćwierćfinale ubiegłorocznych rozgrywek. Barcelona nie zdołała wówczas zdobyć bramki ani w Turynie, ani na Camp Nou i pożegnała się z marzeniami o Lidze Mistrzów. Ostatnio Messi i Buffon grali przeciwko sobie w trakcie letniego turnieju International Champions Cup. Podopieczni Ernesto Valverde wygrali 2:1 po dwóch golach Neymara.
Leo Messi grał przeciwko Juventusowi również w meczu o Puchar Gampera w 2005 roku. W tamtym pamiętnym spotkaniu, po którym Capello nie szczędził pochwał 18-letniemu Argentyńczykowi, Leo nie trafił do siatki, a Buffon nie zagrał z powodu kontuzji. W barwach reprezentacji Messi nigdy nie miał okazji grać przeciwko Włochom.
Ostatnie spotkanie Leo z Buffonem miało miejsce jednak nie na boisku, ale w Monako, w trakcie losowania fazy grupowej Ligi Mistrzów. Obaj zawodnicy byli nominowani do nagrody dla najlepszego piłkarza sezonu, ale ostatecznie wygrał Cristiano Ronaldo. Leo i Gianluigi wspólnie śmiali się, gdy Portugalczyk, zapytany o swoją najlepszą bramkę, powiedział, wskazując na Buffona: „ostatnia, przeciwko temu staruszkowi”.
39-letni bramkarz zawsze jawnie wyrażał swój podziw wobec Messiego. Raz przyznał, że dotknął go, bo chciał sprawdzić, czy naprawdę jest człowiekiem. Z kolei w kwietniu, przed rewanżowym meczem ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów, wyjaśnił, dlaczego Leo jeszcze nie strzelił mu bramki. „Miałem szczęście, że rzadko grałem przeciwko niemu”, powiedział z pokorą włoski bramkarz. Jutro Messi stanie przed kolejną szansą na pokonanie legendarnego golkipera.
Komentarze (34)