W Indiach trwają piłkarskie mistrzostwa świata do lat 17. Hiszpania jest już w ćwierćfinale i o awans do najlepszej czwórki powalczy z Iranem. Liderami La Rojity podczas tego turnieju są czterej piłkarze Barçy, na których uwagę zwracają już inne czołowe europejskie kluby.
Gole Abela Ruiza (3), talent Sergio Gómeza (1 gol i 2 asysty), umiejętność przechodzenia pomiędzy liniami Juana Mirandy (gol i asysta) oraz charakter Mateu Moreya nie umknęły uwadze Bayernu Monachium, Manchesteru United i Manchesteru City. Niedawno z La Masíi odeszli Jordi Mboula (do Monaco) oraz Éric García (do City), dlatego też Barça musi zadbać o to, aby nie stracić kolejnych przyszłościowych zawodników.
Klauzula wszystkich wymienionych piłkarzy wynosi trzy miliony euro, co nie jest znaczącą kwotą dla takich klubów jak Bayern czy Manchester. Największą uwagę skupia na sobie napastnik Abel Ruiz, który ma już silną pozycję w Barcelonie B i tego lata otrzymał wiele ofert, jednak zapewnił, że chce odnosić sukcesy na Camp Nou.
Sergio Gómez i Juan Miranda błyszczą na mundialu w Indiach i perfekcyjnie rozumieją się na boisku. Obaj od lat odrzucają oferty m.in. klubów z Manchesteru, ponieważ, tak jak w przypadku Abela Ruiza, ich marzeniem jest odnoszenie sukcesów w stolicy Katalonii.
Z kolei Mateu Morey był najbardziej wyróżniającym się piłkarzem na ostatnich mistrzostwach Europy. Bayern był o krok od sprowadzenia tego zawodnika, jednak w ostatniej chwili Barça złożyła kontrofertę i zatrzymała utalentowanego gracza. Niemiecki klub nie rezygnuje jednak z piłkarza, ponieważ zdaniem Bawarczyków Morey mógłby występować w pierwszym zespole Bayernu już za dwa lata. Barça powinna więc dać Katalończykowi możliwość występów w drużynie Gerarda Lópeza i przygotować się na kolejne bitwy o zatrzymanie nie tylko Moreya, ale także Ruiza, Gómeza i Mirandy.
Komentarze (8)