Jordi Alba przeżywa właśnie jeden z najlepszych momentów w swojej karierze. Udowodnił to w towarzyskim spotkaniu Hiszpanii z Kostaryką, w którym ponownie wykazał się instynktem strzeleckim.
Piłkarz Barcelony prezentuje szczególnie wysoką formę strzelecką w meczach reprezentacji. Zdobył 7 goli w 57 spotkaniach, które rozegrał w barwach Hiszpanii, i na wypracowanie takiego dorobku w kadrze potrzebował zdecydowanie mniej minut niż w klubach, w jakich grał do tej pory (Valencia i FC Barcelona).
Boczny obrońca rozegrał 110 meczów w barwach Nietoperzy i strzelił w nich 6 bramek, a w Barcelonie jego dorobek to 210 pojedynków i 9 goli. W reprezentacji narodowej wystarczyło mu 57 spotkań, żeby móc pochwalić się siedmioma trafieniami. To dobry wynik jak na obrońcę i pod tym względem Alba zbliża się do innego defensora znanego z ciągu na bramkę rywala, czyli Sergio Ramosa. Piłkarz Realu zdobył 11 goli dla La Rojy, ale potrzebował na to 147 meczów. W polu karnym przeciwnika dobrze czuje się też stoper Barçy Gerard Piqué, którego reprezentacyjne osiągnięcie to 5 bramek w 93 spotkaniach.
Po raz pierwszy Alba umieścił piłkę w siatce w meczu kadry podczas Euro 2012, kiedy to strzelił drugą bramkę w finałowym meczu z Włochami. Później trafiał przeciwko Białorusi, Nigerii (dwukrotnie), Finlandii i Słowacji. Wszystko to były mecze o stawkę, natomiast gol w spotkaniu z Kostaryką był pierwszą bramką piłkarza Barcelony w spotkaniu towarzyskim.
Po zakończeniu meczu Jordi Alba powiedział, że jest w świetnej formie i nie obawia się, że w Hiszpanii może wybuchnąć euforia na punkcie reprezentacji. Wręcz przeciwnie, zawodnikowi odpowiada to znacznie bardziej niż sytuacja, w której podopieczni Julena Lopeteguiego nie byliby uznawani za faworytów do zwycięstwa w Rosji. Jordi Alba dodał również, że "na mundialu trzeba mieć również trochę szczęścia, żeby wygrać, ale jakość i umiejętności są po naszej stronie".
Komentarze (2)