Milorad Mažić poprowadzi środowy mecz Barcelony z Juventusem w 5. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Serbski arbiter do tej pory trzykrotnie sędziował spotkania Barçy w Champions League i za każdym razem kończyły się one zwycięstwami Katalończyków.
Pierwszy pojedynek z udziałem Barcelony Mažić poprowadził w sezonie 2012/2013, gdy podopieczni Tito Vilanovy mierzyli się w fazie grupowej ze Spartakiem Moskwa. Barça wygrała na Camp Nou 3:2, a trenerem rywali był wówczas Unai Emery, obecny szkoleniowiec PSG. Gole dla Katalończyków strzelali Cristian Tello i Leo Messi, który zanotował dublet. Mažić pokazał w tym starciu sześć żółtych kartek, ale tylko jedną zawodnikowi Barcelony - Aleksowi Songowi.
Do drugiego spotkania sędziowanego przez Mažicia doszło już sezon później, również w fazie grupowej. Barcelona wygrała wówczas z Milanem 3:1. Znów dwie bramki strzelił Messi, a jedną dołożył Sergio Busquets.
Ostatnim razem Mažić miał okazję prowadzić mecz Barcelony 19 października 2016 roku. Katalończycy pokonali wtedy Manchester City Pepa Guardioli 4:0. Tym razem Messi zdobył nie dwa, tylko trzy gole, a do siatki trafił również Neymar. W 53. minucie arbiter z Serbii pokazał bezpośrednią czerwoną kartkę byłemu bramkarzowi Barçy Claudio Bravo, a dwadzieścia minut później wyrzucił z boiska Jérémy’ego Mathieu za dwie żółte kartki.
Mažić przynosi więc szczęście nie tylko Barcelonie, ale także Leo Messiemu, który w trzech spotkaniach prowadzonych przez 44-letniego arbitra zdobył aż siedem goli. To dobry prognostyk w kontekście możliwości przełamania się Argentyńczyka w meczach wyjazdowych Ligi Mistrzów, w których nie strzelił gola od niemal roku.
Komentarze (1)